Reklama

Za kontrakty rząd pod sąd

Banki i zagraniczni inwestorzy grożą polskiemu rządowi procesami. Powód? Projekt ustawy dotyczącej likwidacji kontraktów długoterminowych w energetyce.

Publikacja: 27.08.2003 08:29

Projektodawcy przesłali bankom i zagranicznym inwestorom projekt ustawy o KDT (kontrakty długoterminowe) z prośbą o komentarze. Zaopiniowany już dokument przez prawie wszystkich zainteresowanych trafił na ministerialne biurka. Od tego czasu w sprawie panuje cisza. Banki się denerwują i zapowiadają prawną obronę własnych interesów. Wynajęły do tego kancelarie prawnicze.

Brak reakcji urzędników zdumiewa - do omówienia pozostało mnóstwo szczegółów. Ustawa o likwidacji KDT ma trafić na posiedzenie rządu najpóźniej 30 września.

Banki zaniepokojone

- Przedstawiliśmy projektodawcy nasze propozycje - mówi Robert Moreń, rzecznik Pekao. - Liczymy, że elektrownie spłacą 100% kredytów. Alternatywą jest spłata części zobowiązań, pod warunkiem, że pozostała kwota zostanie objęta gwarancjami skarbu państwa. Mamy nadzieję, że znajdziemy konsensus. Na wszelki wypadek Pekao razem z innymi bankami wynajęło kancelarię prawniczą White&Case.

Rządy mogą być oskarżane

Reklama
Reklama

- Polski rząd powinien wiedzieć, że może być oskarżony o działanie na szkodę inwestorów i banków. Przypomnę, że niedawno o takie działanie został oskarżony rząd Czech. W efekcie inwestor amerykański CME założył i wygrał sprawę w trybunale arbitrażowym w Sztokholmie, a państwo musiało zapłacić blisko 400 mln dolarów odszkodowania za nieprzestrzeganie umowy o ochronie wzajemnych inwestycji z USA - przestrzega Igor Muszyński, prawnik z kancelarii White&Case, reprezentujący grupę polskich banków i kilku inwestorów zagranicznych.

Utracone korzyści

Zagraniczni inwestorzy oczekują, że zwróci im się nie tylko zainwestowane środki. Odszkodowanie powinno zawierać również kwoty wynikające z tytułu utraconych korzyści. - To nie inwestorzy wymyślili likwidację KDT - uważa Dariusz Mioduski, partner z kancelarii Cammeron McKenna, reprezentujący w Polsce interesy PSEG, EDF i Vattenfall. - Rząd wywłaszcza inwestorów bez ich zgody z należytych praw i w zamian za to należy się słuszna rekompensata. W przyszłym tygodniu rozpoczną się indywidualne rozmowy inwestorów z twórcami projektu. Uważam, że szansa na porozumienie jest - dodaje Dariusz Mioduski.

- Komentarz

Do przedstawienia rządowi projektu ustawy pozostał niecały miesiąc, a projektodawca dopiero teraz zaczyna konsultować się z inwestorami zagranicznymi. Ich zdaniem, dogadanie się potrwa znacznie dłużej niż 30 dni. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że, według specjalistów, projekt ustawy zawiera około 20 zapisów niezgodnych z konstytucją - co, zdaniem prawników, plasuje ją na czele bubli prawnych, jakie powstały w ostatnich latach.

Rząd będzie miał problem. W warunkach demokratycznych musi wywłaszczyć banki i firmy energetyczne z należnych im praw. Być może zamiast likwidować KDT, prościej byłoby zmienić ustrój. W Chinach, które zmagały się z podobną sprawą KDT załatwiono szybko i skutecznie. Z inwestorami zagranicznymi rząd dogadał się indywidualnie. Obie strony były zadowolone. Natomiast likwidację KDT w państwowych elektrowniach rząd załatwił po "linii partyjnej"- cokolwiek miałoby to znaczyć, problem KDT został rozwiązany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama