Mimo wyższych o ponad 30% przychodów grupy Ster-Projektu po dwóch kwartałach bieżącego roku, skonsolidowana strata netto wzrosła do 4 mln (2 mln w ub.r.). Prezes spółki tłumaczy, że jest to efektem zwiększonych wydatków związanych z przygotowaniem: prospektu emisyjnego, akwizycji i badań firm, które w przyszłości mogłyby trafić pod skrzydła Ster-Projektu. Nie najlepsze rezultaty pierwszego półrocza nie są przyczyną zmartwień prezesa giełdowej spółki. - Jesteśmy ciągle firmą, którą w jakimś stopniu dotyczy sezonowość sprzedaży. Jest szansa, że do końca roku zamknie się kilka projektów, z których dwa mogą być kluczowe dla wyników spółki. Od tego będzie zależało, o ile wyższe będą nasze rezultaty za 2003 r. od ubiegłorocznych - zapowiada. Szef warszawskiej firmy nie chciał zdradzić, jakie to kontrakty.

Piotr Smólski podkreślił również, że do końca 2003 r. Ster-Projekt powinien przejąć kolejną mniejszą firmę informatyczną. - Zależy nam na tym by stać się centrum konsolidacji mniejszych spółek IT. Chcemy je włączać do spółki-matki, a nie budować grupę kapitałową. W ten sposób Ster-Projekt stanie się firmą o coraz większych kompetencjach - zaznacza prezes. Dodał, że spółka jest także zainteresowana przejęciem czy bliższymi związkami kapitałowymi z większymi graczami na rynku IT, ale rozmowy w tej sprawie przeciągają się.

Ster-Projekt chce rosnąć także organicznie. - Zamierzamy zatrudniać specjalistów, którzy rozwijaliby lub budowali nowe obszary działalności Ster-Projektu - mówi prezes. Chodzi między innymi o kwestie związane z bezpiecznym przesyłaniem danych przez internet. W tym celu m.in. spółka chce nawiązać współpracę z partnerami z Europy Zachodniej, którzy pomagaliby jej w sprzedaży produktów na rynku Unii Europejskiej.