Reklama

Jan Czekaj wejdzie do Rady

Sejm wybrał wczoraj nowego członka Rady Polityki Pieniężnej. Został nim Jan Czekaj, do tej pory wiceminister finansów. O jego wyborze zdecydowały głosy posłów SLD.

Publikacja: 27.08.2003 09:09

Profesor Jan Czekaj od początku był uznawany za najpoważniejszego kandydata. Decydowało o tym poparcie największego w Sejmie ugrupowania, czyli SLD.

Szybkie przesłuchania

Posłom zależało na czasie. Od wczoraj bowiem trwa posiedzenie RPP. Rządzące ugrupowania chciały, aby nowo wybrana osoba była w stanie jako pełnoprawny członek pojawić się na dzisiejszym głosowaniu, podczas którego Rada zdecyduje o stopach procentowych. Po tragicznej śmierci Janusza Krzyżewskiego w Radzie większość mają zwolennicy ostrożnej polityki pieniężnej. Dlatego przyspieszono głosowanie.

O tym, jak szybko odbywał się wybór, świadczy fakt, że Komisja Finansów Publicznych miała tylko dwie godziny na przesłuchania kandydatów. Jedną z kwestii, która najbardziej interesowała posłów, była opinia kandydatów na temat tego, jak powinna wyglądać współpraca między Narodowym Bankiem Polskim i RPP a rządem.

Problem niezależności

Reklama
Reklama

Najbardziej kategoryczny w tej kwestii był prof. Stefan Kurowski, którego kandydatura została wysunięta przez grupę posłów i kół poselskich oraz Ligę Polskich Rodzin.

- Niezależność NBP oznacza w praktyce dwuwładzę, niezmiernie szkodliwą dla gospodarki - powiedział w trakcie obrad komisji. - Trzeba zmienić prawo, mocniej akcentując służebność banku centralnego wobec rządu i zapisać, że ma on wspierać rząd w polityce gospodarczej.

J. Czekaj był bardziej ostrożny w tej sprawie.

Trzeba pamiętać, że celem RPP jest także wspieranie programu gospodarczego, o ile nie jest to sprzeczne z jej zadaniem podstawowym, którym jest dbanie o wartość polskiego pieniądza - stwierdził.

Tylko kandydat wysunięty przez Platformę Obywatelską, prof. Jan Winiecki, zadeklarował się jako zwolennik niezależności banku centralnego.

- Bank centralny jako niezależna instytucja zaczął funkcjonować na Zachodzie pod koniec lat 70. - powiedział. - Jednak skutek był taki, że z dekady na dekadę inflacja była coraz większa, stąd tendencja do rozdzielenia kompetencji rządów i banków centralnych. Komisja ostatecznie udzieliła swojego poparcia tylko kandydaturze J. Czekaja.

Reklama
Reklama

Jan Czekaj do niedawna pełnił funkcję wiceministra finansów. Powołany na to stanowisko przez Grzegorza Kołodkę w 2002 r., zajmował się podatkami. Już wcześniej również pracował w administracji rządowej - w latach 1994-1996 był wiceministrem w resorcie przekształceń własnościowych, gdzie odpowiadał za rynek kapitałowy, w tym.m.in. przygotowywał przepisy dotyczące funduszy inwestycyjnych.

Karierę naukową związał z Krakowem i tamtejszą Akademią Ekonomiczną, gdzie od 2000 r. jest kierownikiem Katedry Rynku Kapitałowego. Na AE w Krakowie pracuje od 1973 r. i tam też zdobył tytuł profesorski.

Inflacja nie jest groźna

- W przyszłym roku nie grozi Polsce znaczący wzrost inflacji - powiedział Jan Czekaj tuż po tym, jak został wybrany na nowego członka Rady Polityki Pieniężnej. Nie chciał jednak zdradzić, jak zamierza w przyszłości głosować w sprawie zmian stóp. - To zależy od wysokości inflacji oraz tempa i struktury wzrostu gospodarczego - stwierdził. Nie wykluczył też głosowania za podwyżkami stóp, gdy inflacja zacznie rosnąć. Opowiedział się też za obniżką rezerw obowiązkowych, które wynoszą 4,5%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama