Najciekawsza sytuacja jest na rynku walutowym. Zwyżka dolara trwająca od połowy sierpnia wyprowadziła jego kurs w relacji do złotego ponad lipcowy szczyt przy 4 zł. Jednocześnie znalazł się on tuż poniżej górnej granicy kanału spadkowego, w jakim cena dolara porusza się od dwóch lat. Jego przełamanie będzie silnym sygnałem zmiany trendu. Oznaczałoby, że dolar będzie nadal drożeć. Pierwszą barierą byłby poziom 4,095 zł, potem 4,214 zł. Analiza techniczna podpowiada, że wyjście kursu ponad 4,095 zł w dłuższym terminie zagrozi osiągnięciem przez dolara ceny z lipca 2001 r. - 4,41 zł. Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone, ale sytuacja skłania do rozważenia konsekwencji takiego scenariusza.
Wyraźny wzrost kursu dolara stwarzałby zagrożenie podniesieniem cen paliw (ich import jest rozliczany w dolarach), powodując presję inflacyjną. Wobec wysokiego deficytu budżetowego i sygnałów przyspieszenia gospodarczego wykluczałoby to w zasadzie dalsze obniżki stóp procentowych. Rozwianie nadziei inwestorów na kolejne cięcia, przy wciąż niekorzystnym klimacie inwestycyjnym wokół papierów dłużnych na świecie, przełożyłoby się na wyprzedawanie obligacji o stałym oprocentowaniu. W takim wypadku ich kosztem zaczęłyby zyskiwać papiery o zmiennej stopie procentowej. O tym, że taki scenariusz się realizuje, będzie informował spadek ceny obligacji SP0307 poniżej 107,31 zł. Sprzyjałoby to wybiciu się ponad 100 zł kursu papierów TZ0204 i zakończeniu konsolidacji, trwającej od jesieni.
Wyraźna zniżka dotknęła notowania Strayera. W piątek i poniedziałek kurs stracił 5%. Nasze zlecenie chroniące zysk znajduje się teraz przy 90,45 dolara. Jeśli się aktywuje, będzie to oznaczać, że inwestycję w ten papier zamkniemy zyskiem przekraczającym 15%.