Reklama

Bez wolności - dobrowolność

Publikacja: 27.08.2003 10:22

Korzystając z życzliwości Parkietu, chciałbym odpowiedzieć na polemikę pana Krzysztofa Grabowskiego, prezesa Związku Maklerów i Doradców ("Jaki widzę Związek?", Parkiet, 20 sierpnia 2003 r.).

Moja propozycja wprowadzenia sp. z o.o. jako formy "wykonywania" zawodu doradcy dotyczyła jedynie sytuacji, w której nowe dyrektywy UE wykluczą prowadzenie takiej działalności jednoosobowo, w formie spółki cywilnej, partnerskiej itp. Rzeczywiście, udział w sp. z o.o., podobnie jak w spółce akcyjnej (S.A.) czy komandytowo-akcyjnej (S.K.A.) nawet jako komplementariusz, nie ma z wolnym zawodem wiele wspólnego.

Unijne dyrektywy

I tak nowe dyrektywy UE najprawdopodobniej utrzymają możliwość zarządzania aktywami w formie spółki osobowej (co oznacza również uznawanie wkładu wspólników za kapitał własny), a do doradztwa inwestycyjnego przypuszczalnie nawet nie będzie wymagany minimalny kapitał (tylko ubezpieczenie OC). Cały spór o formę działalności przy obecnych (a także proponowanych w nowej ustawie) wymogach kapitałowych ma jednak czysto akademicki charakter. Jeżeli uda się przeforsować możliwość wykonywania doradztwa inwestycyjnego w formie działalności gospodarczej lub spółki cywilnej (z wymogiem ubezpieczenia OC), a zarządzania aktywami tylko w formie S.K.A. o min. kapitale 50 tys. euro (lub jak dotychczas S.A.), to będzie to ewidentnie sukces. Nawet biorąc pod uwagę wady tej formy, jakie wcześniej przedstawiałem.

Konieczny lobbing

Reklama
Reklama

To, że KPWiG nie zgadza się na wykonywanie zawodu np. w formie spółki cywilnej oraz żąda olbrzymiego kapitału do uruchomienia działalności, jeszcze o niczym nie świadczy. ZMiD ma być chyba niezależny. Prawodawca, którym jest Sejm, a nie Komisja, może uchwalić ustawę w innym kształcie niż proponowany przez KPWiG. Problem pojawia się jedynie w momencie niezgodności z regulacjami unijnymi. Oczywiście, wymaga to olbrzymiego wysiłku (lobbing), ale po to jest właśnie samorząd zawodowy.

"Społeczny charakter" działalności władz ZMiD wynika raczej ze słabej zdolności do "generowania przychodów" oraz problemów z trudnymi należnościami, a nie z szlachetnych pobudek. Obecnie perspektywa wyrzucenia ze Związku za niepłacenie składek nie spędza specjalnie snu z oczu jego członkom. Zresztą i tak nie jest to praktykowane, bo zdziesiątkowałoby ich liczebność. Sytuacja zmieni się w momencie, kiedy skreślenie będzie skutkowało niemożnością wykonywania zawodu. Zapał do pracy społecznej może ulec wtedy radykalnemu osłabieniu. Nie jestem zresztą zwolennikiem "czynów społecznych" i nie miałbym nic przeciwko wynagradzaniu władz Związku. Jednak wprowadzanie obowiązkowej przynależności w sytuacji, kiedy zawód nie będzie wolny, nie ma żadnego uzasadnienia.

Komisja a Związek

W myśl nowej ustawy, KPWiG nadal ma prawo do zawieszania uprawnień oraz skreślania maklerów/doradców z listy. ZMiD będzie mógł tylko występować do Komisji o skreślenie, a samodzielnie jedynie zawieszać uprawnienia na okres do 6 miesięcy. Naturalnie Komisja nadal będzie kontrolowała domy maklerskie (firmy inwestycyjne), czyli podmioty, w których maklerzy/doradcy wykonują zawód. Trudno nazywać taki nadzór "odległym", zwłaszcza że KPWiG będzie miała de facto większe uprawnienia od Związku. Zupełnie inaczej jest w przypadku radców prawnych, czy adwokatów podawanych jako przykład przez pana Grabowskiego - uprawnienia nadzorcze Ministerstwa Sprawiedliwości są wobec nich bez porównania mniejsze.

Podsumowując, w warunkach braku możliwości wykonywania wolnego zawodu maklera/doradcy, przynależność do Związku powinna pozostać dobrowolna. Dzięki temu członkami będą wyłącznie te osoby, które potrafią docenić trud jego władz i, co oczywiste, są skłonne ponosić związane z tym obciążenia finansowe.

Niniejszy tekst jest wyrazem wyłącznie osobistych poglądów autora

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama