W ręce dziennikarzy dostał się wstępny egzemplarz "World Economic Outlook" - analizy globalnej sytuacji gospodarczej, przygotowywanej na roczne spotkania międzynarodowej instytucji finansowej. Dokument nie zostawia na Stanach Zjednoczonych suchej nitki za budżetową niefrasobliwość. Jakby na potwierdzenie tej tezy, zaledwie dzień wcześniej Biuro Budżetowe amerykańskiego Kongresu (CBO) oszacowało wysokość przyszłorocznego deficytu budżetowego na co najmniej 475 mld USD. Nie brak jednak ekonomistów i polityków przewidujących, że dziura w federalnej kasie będzie jeszcze większa i przekroczy pół biliona dolarów. Także ten rok finansowy, kończący się 30 września, rząd zamknie z 400-miliardowym niedoborem.

CBO potwierdziło, że od ostatnich szacunków z marca prognozy budżetowe systematycznie się pogarszały. USA mają zrównoważyć wydatki najwcześniej w 2012- 2013 r., ale do tego czasu skumulowany dług publiczny wzrośnie o 1,4 bln USD. Cały dług publiczny osiągnie wówczas astronomiczną wartość 7 bln USD.

Raport MFW wzywa autorów polityki monetarnej do czynnego wspierania ożywienia gospodarczego. Funduszu apeluje także do Europejskiego Banku Centralnego, aby wziął pod uwagę, że negatywsne zjawiska w poszczególnych krajach mogą mieć poważne skutki dla całej strefy euro. Aluzja do sytuacji Niemiec oraz Francji, choć nie wymienionych z nazwy, jest aż nadto widoczna. W tym roku deficyty budżetowe obu tych państw w stosunku do PKB przekroczą prawdopodobnie unijne limity.