Reklama

SMS-y nadal mało popularne

Dla największych w USA operatorów telefonii komórkowej, wśród których są AT&T Wireless, Cingular Wireless, Verizon Wireless, klienci korzystający z SMS-ów to przyszłość i szansa na dodatkowe zyski. W obliczu spadających cen połączeń i coraz wolniejszego rozwoju telefonicznego rynku firmy starają się przekonać Amerykanów, aby korzystali z telefonów komórkowych nie tylko do prowadzenia rozmów.

Publikacja: 28.08.2003 10:03

Amerykańscy operatorzy telefonii komórkowej, głównie dzięki zmniejszeniu o połowę opłat za rozmowy, zdołali w ostatnich latach przyciągnąć dużą grupę nowych klientów. Dzięki temu tzw. penetracja rynku dorównuje w tej chwili poziomowi na naszym kontynencie. Chociaż AT&T Wireless w II kwartale br. pozyskał 446 tys. nowych abonentów, a Cingular w tym samym okresie 540 tys., to rynek jest już jednak mocno nasycony. Średnia wysokość rachunków pozostaje natomiast bez zmian. Na firmy wywiera się presję, by podejmowały działania, które zwiększą ich dochody i zyski. Temu mają służyć np. krótkie wiadomości tekstowe (czyli tzw. SMS-y).

Mało SMS-ów,

niskie przychody

W ubiegłym roku przychody z wysyłania wiadomości tekstowych wyniosły w USA ok. 300 mln USD. Jest to zaledwie ułamek europejskiego rynku SMS--ów, wycenianego na 10 mld USD. T-Mobile International, działająca na międzynarodowych rynkach spółka należąca do Deutsche Telekom w Stanach Zjednoczonych z SMS-ów uzyskuje przeciętnie 2% przychodów.

Tylko 11% spośród 135,5 mln użytkowników telefonów komórkowych za Atlantykiem korzysta z możliwości wysyłania SMS-ów. Tymczasem w Europie, gdzie jest 308,6 mln abonentów, ponad połowa komunikuje się za pośrednictwem wiadomości tekstowych - ocenia bostońska Yankee Group, specjalizująca się w badaniach rynkowych. Amerykanie rocznie piszą 8,4 mld SMS-ów. W Chinach wysyła się ich ponad 10 razy więcej - 90 mld, mimo że populacja jest tylko 5 razy większa.

Reklama
Reklama

Europejczycy lubią SMS-y

Podczas gdy Amerykanie wciąż zdecydowanie wolą rozmawiać, Europejczycy dawno wybrali SMS-y jako równie ważną drogę komunikacji. W Finlandii cztery lata temu liczba wysłanych wiadomości była porównywalna z liczbą rozmów przez komórki. W Irlandii każdy z użytkowników wysyła średnio 78 SMS-ów miesięcznie. W ub. miesiącu nawet Watykan zaczął rozsyłać za pomocą SMS-ów wyciągi z homilii papieża.

Powodem dużej popularności SMS-ów w Europie jest ich stosunkowo niewielki koszt w porównaniu z dzwonieniem. A w Ameryce operatorzy dawali tak dużą liczbę darmowych minut w abonamentach, że użytkownikom nie opłacało się pisać SMS-ów, gdyż musieliby za to płacić ekstra. Problemem w USA pozostawała także do niedawna technologia. Do ubiegłego roku abonenci mogli wysyłać wiadomości tylko w obrębie swojej sieci.

Jak zachęcić abonentów?

Firmy w USA szukają różnych sposobów, by przekonać użytkowników do SMS-ów. Verizon na stronie internetowej daje możliwość wysyłania ich za darmo. W ub. miesiącu przez tę sieć przepłynął miliard SMS-ów. Bedminster, operator z New Jersey, chcąc zwiększyć popularność wiadomości tekstowych, do niedawna oferował ich wysyłanie bez limitu za 2,99 USD miesięcznie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama