Amerykańscy operatorzy telefonii komórkowej, głównie dzięki zmniejszeniu o połowę opłat za rozmowy, zdołali w ostatnich latach przyciągnąć dużą grupę nowych klientów. Dzięki temu tzw. penetracja rynku dorównuje w tej chwili poziomowi na naszym kontynencie. Chociaż AT&T Wireless w II kwartale br. pozyskał 446 tys. nowych abonentów, a Cingular w tym samym okresie 540 tys., to rynek jest już jednak mocno nasycony. Średnia wysokość rachunków pozostaje natomiast bez zmian. Na firmy wywiera się presję, by podejmowały działania, które zwiększą ich dochody i zyski. Temu mają służyć np. krótkie wiadomości tekstowe (czyli tzw. SMS-y).
Mało SMS-ów,
niskie przychody
W ubiegłym roku przychody z wysyłania wiadomości tekstowych wyniosły w USA ok. 300 mln USD. Jest to zaledwie ułamek europejskiego rynku SMS--ów, wycenianego na 10 mld USD. T-Mobile International, działająca na międzynarodowych rynkach spółka należąca do Deutsche Telekom w Stanach Zjednoczonych z SMS-ów uzyskuje przeciętnie 2% przychodów.
Tylko 11% spośród 135,5 mln użytkowników telefonów komórkowych za Atlantykiem korzysta z możliwości wysyłania SMS-ów. Tymczasem w Europie, gdzie jest 308,6 mln abonentów, ponad połowa komunikuje się za pośrednictwem wiadomości tekstowych - ocenia bostońska Yankee Group, specjalizująca się w badaniach rynkowych. Amerykanie rocznie piszą 8,4 mld SMS-ów. W Chinach wysyła się ich ponad 10 razy więcej - 90 mld, mimo że populacja jest tylko 5 razy większa.