Reklama

Po wypowiedziach RPP wyprzedaż na rynku obligacji, nie widać końca wzrostu rentowności

Warszawa, 28.08.2003 (ISB) - Środowe wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP), chłodzące oczekiwania na dalsze luzowanie polityki pieniężnej, zmieniły perspektywy polityki pieniężnej z punktu widzenia graczy na rynkach finansowych. Rentowności polskich obligacji skarbowych, które wzrosły już po porannym komunikacie RPP, kontynuowały wzrosty o kolejne 7-11 punktów na całej krzywie. Co więcej, słabemu rynkowi nie widać też końca.

Publikacja: 28.08.2003 12:48

RPP podała w środę wczesnym po południem, że postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Sama decyzja nie była jednak powodem późniejszej wyprzedaży na wtórnym rynku polskich obligacji skarbowych.

Dopiero wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszka Balcerowicza i jednego z członków RPP Bogusława Grabowskiego doprowadziły do szybkiego pogorszenia się nastrojów po godzinie 16:00.

Balcerowicz powiedział, że obecne stopy procentowe (główna na poziomie 5,25% od 26 czerwca) nie są przeszkodą dla ożywienia gospodarczego. Grabowski powiedział zaś, że cykl luzowania polityki pieniężnej zdecydowanie kończy się i że dotychczasowe oczekiwania rynku na 25-50 punktów bazowych do końca 2003 roku są "przestrzelone".

"Po wczorajszych wypowiedziach mamy poważne osłabienie rynku. To chłodzenie mocno się na nim odbiło, szczególnie na rynku obligacji i FRAsów, gdzie zostały przełamane stop-lossy, po czym rynek sam się już nakręcał" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.

Po komunikacie o decyzji RPP rentowność benchmarkowych obligacji dwuletnich kształtowała się na poziomie 4,84%, pięcioletnich 5,35%, a dziesięcioletnich - 5,62%. Po po południowych wypowiedziach było to już (odpowiednio) 4,93%, 5,46% i 5,69%.

Reklama
Reklama

Obecne oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej na rynku FRAsów, czyli tym najbardziej wrażliwym na tę politykę, są na najbliższe 2-3 miesiące płaskie.

"Dopiero za dwa miesiące pojawia się na tym rynku nieśmiały spadek poziomu stóp o maksymalnie 25 punktów bazowych" - powiedział Zdyb.

Nic na razie nic nie wskazuje, że negatywny sentyment na rynku obligacji skarbowych mógłby się wkrótce odmienić. Wpływ na polskie papiery może ewentualnie mieć publikacja danych o Produkcie Krajowym Brutto (PKB) za drugi kwartał w USA. Ale jeśli dane będą dobre, to skorzysta na nich rynek akcji, a nie obligacji.

"Większość wskaźników wskazuje, że dla rynku papierów sytuacja nie jest dobra i że rentowności będą rosły" - podsumował analityk Pekao SA.(ISB)

Karolina Słowikowska

ks/bb

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama