Amerykańska gospodarka rozwinęła się w okresie kwiecień-czerwiec o 3,1% w skali rocznej - podał Departament Handlu. Jest to najlepszy wynik od trzeciego kwartału 2002 r. Na dobry rezultat wpłynęły wzmożony popyt konsumentów i mniejszy deficyt w handlu, które dołożyły się do najwyższych od 1951 r. wydatków na obronność. W podanym miesiąc temu wstępnym raporcie Departament Handlu informował o 2,4-proc. tempie wzrostu w II kwartale. Śmielej możliwości gospodarki USA ocenili analitycy, którzy w ankiecie Bloomberga przewidywali 2,9-proc. tempo wzrostu.
Konsumenci więcej wydają
Po wyeliminowaniu wpływu inflacji amerykańska gospodarka wyprodukowała dobra i usługi na łączną kwotę 9,62 bln USD, a bez uwzględniania wahań cen 10,79 bln USD. Wydatki konsumentów, których wielkość odpowiada 70% PKB, wzrosły w drugim kwartale o 3,8% w stosunku rocznym. Jeszcze w lipcu tę wielkość szacowano na 3,3%. Wydatki na dobra trwałe zwiększyły się o 24,1%, a na nietrwałe o 0,1%. Raport z czerwca mówił odpowiednio o 22,6-proc. i 0,1-proc wzroście. Zakupy usług były wyższe o 1,5%.
Inwestycje przedsiębiorców, do których zalicza się wydatki na budowę obiektów dla biznesu, jak również zakupy wyposażenia i oprogramowania, zwiększyły się o 8%. Departament Handlu wcześniej przewidywał 6,9-proc. wzrost. Najbardziej od trzech lat wzrosły wydatki na wyposażenie i programy komputerowe - o 8,2%.
Pozytywny wpływ