Universum Życie przygotowało, w oparciu o wzorce amerykańskie, proste modułowe ubezpieczenie na życie z rozbudowaną opcją następstw nieszczęśliwych wypadków. Grupą docelową są kierowcy oraz osoby, które chcą kupić samochód na kredyt. - Mam nadzieję, że do końca roku uda się nam uzyskać 1 mln zł składek ze sprzedaży tego produktu - mówi Grzegorz Dworak, od trzech miesięcy prezes Universum Życie. Spółka musi jednak od podstaw zbudować swoją sieć sprzedaży. - Do końca roku chcemy mieć 200 agentów - deklaruje G. Dworak. Budowa sieci potrwa przynajmniej rok, dlatego Universum Życie zamierza pozyskać do współpracy także multiagencje oraz banki.
Nowy produkt ma trafić również do sieci sprzedaży Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego, mniejszościowego akcjonariusza Universum Życie. Czynników sprzyjających takiej współpracy jest kilka. G. Dworak był rok temu komisarzem w Daewoo TU (poprzednia nazwa PTU), zna doskonale specyfikę działalności spółki. Grażyna Brocka, prezes PTU, weszła ostatnio do rady nadzorczej Universum. Nowi właściciele PTU byli ponoć zainteresowani przejęciem kontroli nad spółką życiową. - Było kilku zainteresowanych zakupem spółki. Odesłaliśmy ich do właścicieli - mówi enigmatycznie M. Dworak. Ci z kolei chcą na razie jej samodzielnego rozwoju.
Okazuje się, że także samo Universum szuka możliwości zwiększenia skali działalności. Według nieoficjalnych informacji PARKIETU, spółka była zainteresowana przejęciem schedy po Metropolitan Life oraz Garda Life, które chciały wycofać się z Polski. Prezes Dworak nie potwierdza, ale też nie zaprzecza tym informacjom.