Kwestionowany zapis ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym definiuje agenta jako przedsiębiorcę wykonującego działalność na podstawie umowy zawartej z zakładem ubezpieczeń. Teraz część osób zajmujących się sprzedażą polis nie ma umów zawartych bezpośrednio z zakładami ubezpieczeń, tylko z innymi pośrednikami. Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych obawia się, że po wejściu tego przepisu w życie nie będą one mogły kontynuować pracy na podstawie swoich dotychczasowych umów. Oznaczałoby to, że stracą nie tylko prawo do pozyskiwania nowych klientów, ale również do prowizji za całą dotychczasową pracę.

Izba proponuje inne brzmienie tego przepisu, które uwzględniałoby interesy tych osób. Adam Sankowski, prezes PIPUiF, poinformował w piątek, że w Sejmie złożono już komplet dokumentów wymagany do ubiegania się o zarejestrowanie inicjatywy ustawodawczej. Niezbędne 100 tys. podpisów multiagenci zamierzają zebrać do końca września br. Pośpiech jest potrzebny, bo ewentualne zmiany trzeba wprowadzić przed 1 stycznia 2004 r., zanim ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym wejdzie w życie.