Propozycja zmiany przepisów została zatwierdzona przez Radę Nadzorczą NASD i znajduje się w fazie konsultacji publicznych. Nowe regulacje mają objąć maklerów, na których klienci zgłosili co najmniej trzy skargi w ciągu pięciu lat albo dotyczyły ich dwa wewnętrzne postępowania w sprawie naruszenia zasad postępowania z klientami. Według prezesa NASD Roberta Glaubera, inwestorzy są narażeni na dodatkowe ryzyko, współpracując z maklerami mającymi za sobą mało chlubną przeszłość. - Odpowiedzią firm inwestycyjnych na zwiększenie ryzyka powinny być zaostrzone kontrole - twierdzi szef NASD.

Jeśli przepisy wejdą w życie, firmy inwestycyjne z Wall Street będą musiały opracować procedury nadzorowania postępowania wobec nieuczciwych maklerów. W tej chwili nie ma żadnych regulacji, które precyzowałyby, jakich środków należy użyć wobec pracowników domów maklerskich w takich przypadkach. Po wprowadzeniu zmian osoby nadzorujące niesfornych maklerów będą ponosiły odpowiedzialność za egzekwowanie mechanizmów kontroli. Firmy inwestycyjne będą musiały także szczegółowo przejrzeć archiwa dotyczące poszczególnych brokerów za ostatnie pięć lat.

Według danych NASD na 663 tys. zarejestrowanych maklerów tylko 2,7 tys. "zaliczyło" w ciągu minionych pięciu lat co najmniej trzy formalne skargi ze strony klientów lub musiało wziąć udział w postępowaniu arbitrażowym. Najwięcej skarg dotyczyło obracania kapitałem klientów bez ich wiedzy i zgody. 216 maklerów stało się też przedmiotem zainteresowania władz regulacyjnych. Zwolniono lub przynajmniej dwukrotnie objęto wewnętrznym dochodzeniem 1198 osób.