Ostatnia sesja sierpnia niewiele odbiegała od tego, co obserwowaliśmy przez większość tego miesiąca. Po odreagowaniu lipcowej przeceny na początku sierpnia trwa stabilizacja. Inwestorzy nie znajdują powodów do podejmowania bardziej zdecydowanych kroków. W największym stopniu jest to efekt uspokojenia sytuacji na światowych rynkach. Tam również sierpień stał pod znakiem niewielkich zmian. Rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich była prawie dokładnie na takim samym poziomie jak na koniec lipca. W zakończonym tygodniu doszło do przełamania krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, co można traktować jako zwiastun dalszej konsolidacji w strefie 4,2-4,6%. Wyjście poza ten obszar nada dalszy kierunek amerykańskiemu rynkowi papierów dłużnych.
U nas w piątek obligacje nieco się wzmocniły. Rentowność przesunęła się w dół od 1 do 3 pkt bazowych na całej długości krzywej i wyniosła po południu 4,95, 5,42 i 5,62% odpowiednio dla papierów 2-, 5- i 10-letnich.