Aż prawie 75 pkt zyskał wczoraj WIG20 i zakończył dzień na poziomie 1712,15 pkt. Kursy ośmiu spółek wzrosły o więcej niż 6%. W większości były to firmy plasujące się w połowie stawki firm o największej kapitalizacji. Entuzjazm kupujących nie tylko nie gaśnie, ale wręcz przybiera na sile. Kursy wielu dużych firm biją historyczne rekordy. Wczoraj stało się to udziałem BPH PBK, BZ WBK, Budimeksu, Kęt, Pekao i Świecia. Jeśli zwyżka się utrzyma, więcej wśród firm wchodzących w skład WIG20 osiągnie najwyższe poziomy w historii.
Banki słabsze od indeksu
Przeprowadziliśmy kilka symulacji, które mają dać odpowiedź na pytanie, ile będą kosztować największe spółki z warszawskiego parkietu w momencie dotarcia WIG20 do 2000 pkt. W pierwszym założyliśmy, że wszystkie ceny rosną w równym stopniu, czyli po niecałe 20% od poniedziałkowego zamknięcia. Spoglądając na stopy zwrotu, począwszy od wiosennego dołka, wydaje się on mało realny. Rozrzut zysków z inwestycji w poszczególne akcje jest w tym czasie znaczny. O ile kupując na początku marca walory ComArchu można było podwoić kapitał, to ulokowanie środków w papierach banku Millennium pozwoliło zarobić "jedynie" 25%.Wymowny jest też fakt, że aż 9 spółek wzrosło w mniejszym stopniu niż WIG20. Uwagę zwraca to, że w tym gronie znajdują się przede wszystkim banki. Wyróżnia się jedynie BRE, którego cena przez ostatnie pół roku zwiększyła się o 80%. To zapewne w dużej mierze wynik dużej skali ubiegłorocznej przeceny - teraz kurs ma co odrabiać. Można się zastanawiać, czy w przypadku kontynuacji wzrostu na rynku najlepsi nadal będą dotychczasowi liderzy, czy też rynek zacznie poszukiwać "okazji", czyli takich spółek, które dotąd relatywnie wzrosły w mniejszym stopniu. Wczorajszy mocny wzrost walorów Banku Millennium, czy udane kilka ostatnich dni dla ComputerLandu, mogłyby wskazywać na tę drugą możliwość.
Mocne firmy przemysłowe
W tym kontekście trudno rozstrzygnąć, który z opracowanych przez nas wariantów ma największe szanse na realizację w przypadku dalszego ruchu w górę WIG20. Biorąc pod uwagę wciąż ostrożne nastawienie inwestorów do banków, nie wydaje się, aby dwa razy szybciej od rynku rosły BPH PBK, BZ WBK, Pekao i BRE (wariant II). Raczej prym powinny nadal wieść te walory, które do tej pory były najlepsze. Dlatego bardziej realne jest to, że na kontynuacji wzrostu najwięcej zarobią akcjonariusze spółek przemysłowych, takich jak Dębica, Kęty, KGHM, PKN, Budimex czy Świecie. Największy problem istnieje przy ocenie wariantu IV. Tutaj mamy największe zróżnicowanie stopy zwrotu z ostatniego półrocza. Kurs Prokomu rósł w równym tempie z indeksem, wyraźnie odstawał ComputerLand, a wyróżniał się ComArch.