Resort finansów oferował wczoraj bony roczne o wartości 900 mln zł. Popyt wyniósł zaledwie 1,09 mld zł. Z reguły dwu-, trzykrotnie przewyższa on wartość podaży. Małe zainteresowanie spowodowało, że rentowność bonów znacząco wzrosła w stosunku do poprzedniej aukcji, która odbyła się przed tygodniem (średnia dochodowość wyniosła 4,892%, wobec 4,757% w zeszły poniedziałek).

- To wynik rozczarowania ostatnią decyzją Rady Polityki Pieniężnej, która nie obniżyła stóp procentowych, mimo że w posiedzeniu brał udział Jan Czekaj, uważany za zwolennika cięć - twierdzi Adam Kaszyński, dealer obligacji z Kredyt Banku. Jego zdaniem, nie oznacza to jednak, że MF nie znajdzie nabywców na oferowane we wrześniu obligacje. Problem może być tylko z papierami dwudziestoletnimi. Podczas ostatniego przetargu, który odbył się w lutym tego roku, MF nie sprzedało ani jednego papieru. Przetarg dwudziestolatek ma odbyć się 10 września. Oferta będzie się kształtować w przedziale 0,5-1 mld zł.

Poza tym, MF będzie też sprzedawać w tym miesiącu papiery dwu- i pięcioletnie. Aukcja dwulatek odbędzie się w najbliższą środę. Resort będzie oferować obligacje o wartości 2,5 mld zł. W ubiegłym miesiącu inwestorzy kupili od MF, na aukcji głównej i dodatkowej, dwulatki za 3,36 mld zł. Oprócz tego będzie jeszcze aukcja pięciolatek (17 września). Oferta ma się mieścić w przedziale 1,8-2,8 mld zł.