ATX wzrósł w ciągu ostatniego roku o 17%. Wskaźnik Dow Jones Stoxx 50, grupujący 50 największych spółek ze Starego Kontynentu, czyli w praktyce mierzący koniunkturę na rynkach Europy Zachodniej, zyskał w tym czasie 3%. W ostatnią środę austriacki indeks znalazł się na najwyższym poziomie od sierpnia 1998 r. Tymczasem np. francuski wskaźnik CAC-40 i niemiecki indeks DAX znajdują się obecnie na poziomach wciąż o połowę niższych od szczytów osiągniętych w marcu 2000 r. w dobie gorączki internetowej, a londyński indeks FT-SE 100 znajduje się o 40% poniżej rekordowego poziomu ustanowionego w grudniu 1999 r.

Analitycy zajmujący się austriackim rynkiem są zgodni - wzrostowi austriackiego indeksu sprzyja bliskie sąsiedztwo Europy Środkowej i silne zaangażowanie największych spółek z parkietu w naszym regionie. Na przykład Erste Bank, który odpowiada za około jedną trzecią wzrostu wiedeńskiego indeksu w 2003 r., w sierpniu poinformował o prawie dwukrotnym zysku netto w II kwartale, a przyczyniło się do tego np. zaangażowanie banku w czeskim sektorze bankowym (Austriacy przejęli tamtejszy bank Ceska Sporitelna). Z kolei potentat branży naftowej OMV, który - według wyliczeń, odpowiada za ok. 10% tegorocznej zwyżki ATX - przed kilkoma dniami podał, że jego zysk netto wzrósł o 31% w ostatnim kwartale, dzięki dobrym wynikom w rafinacji ropy. Spółka zapowiedziała, że do 2008 r. podwoi produkcję, aby sprostać większemu popytowi na rynkach w naszym regionie, które powoli stają się dla niej podstawowym miejscem działalności. - Ogółem już ok. czterech piątych spółek wchodzących w skład indeksu ATX prowadzi działalność w Europie Środkowowschodniej - podkreśla Friedrich Mostboeck, szef działu analiz Erste Banku.

Zaangażowanie w Europie Środkowowschodniej to prawdopodobnie najważniejszy, ale nie jedyny powód silnych wzrostów na wiedeńskiej giełdzie. Zainteresowanie inwestorów tym rynkiem wzbudziły ostatnie deklaracje rządu austriackiego na temat sprzedaży udziałów w wielu spółkach, które już znajdują się na giełdzie. W pierwszym rzędzie pod młotek mogą pójść walory Telekom Austria, koncernów stalowych Voestelpine i Boehler-Uddeholm. Rząd wciąż ma także udziały OMV i linii lotniczych Austrian Airlines, ale na razie nie planuje ich sprzedaży.