Zgodnie z prognozą opublikowaną na początku czerwca, grupa Emaksu osiągnie w tym roku 234 mln zł przychodów ze sprzedaży i 10,7 mln zł zysku netto. Po I półroczu sprzedaż wyniosła 70 mln zł, a zysk netto nie przekroczył 1 mln zł. - Drugie półrocze, a zwłaszcza czwarty kwartał, są dla naszej spółki tradycyjnie okresem żniw. Nie mamy żadnych sygnałów, które stawiałyby pod znakiem zapytania możliwość zrealizowania prognozy wyników na 2003 r. - powiedział nam P. Kardach.

Jak stwierdził, w I półroczu Emax nie podpisał zbyt wielu nowych kontraktów. Sytuacja najprawdopodobniej zmieni się w ciągu najbliższych tygodni. - Uwaga rynku była skupiona na największych przetargach informatycznych. Realizacja mniejszych zleceń była przesuwana - ocenił prezes. - Myślę, że w niedługim czasie uda nam się podpisać kilka interesujących umów, które będą warte po kilka milionów złotych każda - stwierdził.

Poznański integrator znalazł także pierwszego dużego klienta na system Printoscope. Pozwala on monitorować wydruki w firmach i zmniejszać koszty z tym związane (nawet o 30%). System powstał we współpracy z firmą Euroimpex, która z giełdową spółką będzie zajmowała się dystrybucją Printoscope w Polsce. Rozwiązanie zostanie zaoferowane również za granicą. Za sprzedaż na tym obszarze odpowiedzialny będzie NGR International - podmiot zależny od RICOH Corporation of Japan, z którego inicjatywy Emax rozpoczął prace nad systemem. W tym roku wpływy Emaksu ze sprzedaży rozwiązania sięgną 3-4 mln zł. - Czekamy na podpisanie umowy z grupą PZU, która kupi ponad 5 tys. licencji - powiedział P. Kardach. Licencja obejmuje jedno stanowisko robocze. - Prowadzimy równolegle kilka wdrożeń pilotażowych u potencjalnych klientów, z których część ma szanse zakończyć się podpisaniem kontraktów - dodał P. Kardach.