Reklama

Arbitrażowy do likwidacji

Pioneer zdecydował się na wcześniejszą likwidację funduszu arbitrażowego. Domagali się tego inwestorzy, niezadowoleni z wyników. Konieczna jest jeszcze zgoda Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

Publikacja: 04.09.2003 09:42

Pioneer złożył w KPWiG wniosek o zmianę statutu funduszu, którego aktywa mają wartość ponad 65 mln zł. Termin likwidacji, pierwotnie planowany na styczeń 2005 r., został wyznaczony na styczeń 2004 r. TFI zdecydowało również o obniżeniu opłaty za umorzenie certyfikatów z 1,5% do 0,3%.

Skrócenia czasu trwania funduszu żądali posiadacze certyfikatów. Na początku maja wystąpili o zwołanie zgromadzenia inwestorów. Odbyło się ono w czerwcu. Z uwagi na bardzo niską frekwencję nie podjęto jednak decyzji o likwidacji (na zgromadzenie przyszli posiadacze 0,9% certyfikatów; za likwidacją muszą głosować inwestorzy mający co najmniej dwie trzecie udziałów w funduszu).

Główną przyczyną niezadowolenia inwestorów były kiepskie wyniki funduszu. Na koniec sierpnia, zgodnie z wyceną TFI, certyfikaty były warte niespełna 109 zł. Oznacza to wzrost o 9% w okresie blisko 1,5 roku, a po odjęciu opłaty manipulacyjnej o 6,5% (TFI pobierało przy sprzedaży od każdego certyfikatu 2,5 zł). Dużo więcej można było w tym czasie zarobić, inwestując w bony skarbowe.

"Arbitrażowy" radzi sobie gorzej, niż oczekiwało TFI, które - co wynika z konstrukcji opłaty za zarządzanie - spodziewało się co najmniej 20-proc. zysków w skali roku. Miały one pochodzić z transakcji arbitrażowych, zawieranych wtedy, gdy pojawiają się różnice w wycenie akcji i odpowiadających im kontraktów terminowych. Inwestorzy zarzucali zarządzającym, że takich okazji nie wykorzystują. W wydanym wczoraj oświadczeniu zarząd poinformował jednak, że w tej chwili takich możliwości jest znacznie mniej niż w chwili tworzenia funduszu. Dlatego wyniki funduszu są gorsze od założeń. Przypomniał też, że inwestorzy byli o takim ryzyku uprzedzeni.

W tej chwili jedyną możliwością "wyjścia" z inwestycji jest sprzedaż certyfikatów na giełdzie. Jednak, jak podkreśla zarząd, towarzystwa, mimo zawarcia umowy z animatorem rynku, ich płynność jest niewielka, a kursy są znacznie niższe od wartości wynikającej z wyceny aktywów funduszu.

Reklama
Reklama

Na rynku działa jeszcze jeden fundusz arbitrażowy, zarządzany przez Millennium TFI. Jego wyniki też nie są oszołamiające. Pod koniec sierpnia certyfikaty były warte 106,3 zł. To daje roczny zysk na poziomie niespełna 6%. Prognozy Millennium były jednak znacznie ostrożniejsze niż Pioneera.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama