Reklama

Szwedzi przeciw euro

Najnowsze badanie opinii publicznej potwierdziło niechęć, z jaką większość Szwedów odnosi się do wspólnej waluty europejskiej. Nie przekonały ich ani apele rządu, ani tracących popularność przedsiębiorców. Tymczasem wynik zbliżającego się referendum w tej sprawie będzie miał wpływ na stosunek do euro także obywateli Wielkiej Brytanii i Danii, które również pozostają poza unią walutową.

Publikacja: 05.09.2003 09:49

Po przejściowym zmniejszeniu przewagi, jaką nad zwolennikami euro mieli w Szwecji jego przeciwnicy, pozycja tych ostatnich ponownie się wzmocniła. Według najnowszego badania opinii publicznej prowadzą oni różnicą 14 pkt proc., co daje im duże szanse zwycięstwa w zapowiedzianym na 14 września referendum.

Liderzy biznesu

utracili autorytet

Do większości Szwedów nie trafiają argumenty za wprowadzeniem wspólnej jednostki pieniężnej, przytaczane przez premiera Goerana Perssona oraz szefów czołowych przedsiębiorstw. Najważniejszy z nich to brak ryzyka walutowego, a tym samym zmniejszenie kosztów obciążających wymianę handlową z zagranicą. Zmianę tę powinny odczuć zwłaszcza mniejsze firmy. Przystąpienie do unii walutowej powinno też obniżyć stopy procentowe, a także zachęcić europejskich przedsiębiorców do zwiększenia inwestycji na terenie Szwecji.

Jednak przeciętny Szwed zwraca bardziej uwagę na negatywne przejawy sytuacji gospodarczej, takie jak najwyższe od prawie trzech lat bezrobocie, obejmujące 5,4% czynnej zawodowo ludności, czy spadek cen akcji, który od 2000 r. pozbawił już je 56% wartości. A trzeba pamiętać, że 79% Szwedów jest posiadaczami tego rodzaju walorów.

Reklama
Reklama

Zjawiska te, w połączeniu ze sporem dotyczącym systemu emerytalnego oraz zarzutami w sprawie nadużyć giełdowych, pogorszyły wyraźnie reputację szwedzkich przedsiębiorców. Nic więc dziwnego, że ich apele trafiają w próżnię.

Atmosfera zmieniła się pod tym względem wyraźnie od 1994 r., gdy m.in. pod wpływem czołowych przedstawicieli biznesu Szwedzi zaaprobowali w referendum przystąpienie do Unii Europejskiej. Ale wtedy wśród najbardziej popularnych osobistości znajdowało się dwóch szefów wielkich firm - były dyrektor generalny Volvo Pehr Gyllenhammar i były prezes holdingu Investor Percy Barnevik. Teraz do Szwedów nie przemawiają argumenty tak znanych osób, jak członkowie rodziny Wallenbergów czy prezes Ericssona Michael Treschow.

Ponadto wśród przeciwników euro można dostrzec obawy przed osłabieniem szwedzkiego systemu świadczeń socjalnych, nasileniem inflacji oraz utratą autonomii w kształtowaniu polityki pieniężnej. Przekonanie do wspólnej waluty osłabiają także różnice zdań wśród członków gabinetu premiera Perssona oraz w rządzącej partii socjaldemokratycznej.

Szwedzkie referendum

sygnałem dla Brytyjczyków

Wynik szwedzkiego referendum będzie miał duży wpływ na stosunek do euro mieszkańców Wielkiej Brytanii oraz Danii, które nie są jeszcze członkami unii walutowej. Szczególnie decyzja Brytyjczyków, ze względu na pozycję ich kraju w gospodarce europejskiej, może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości strefy euro. Rząd brytyjski wstrzymuje się na razie z ogłoszeniem referendum, a tymczasem tamtejsi przedsiębiorcy podchodzą do euro z coraz większą rezerwą. Ostatnie badania wykazały, że wprowadzenie wspólnej waluty popiera tylko 40% biznesu, wobec 52% trzy lata temu.

Reklama
Reklama

Zniechęcająco mogą działać doświadczenia Niemiec, dla których mocne ostatnio euro stanowi główną przeszkodę na drodze do ożywienia przeżywającej recesję gospodarki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama