Ebbers zoskał oskarżony o naruszenie stanowego prawa o spółkach publicznych w związku ze skandalem księgowym opiewającym na 11 mld USD. Może mu grozić nawet do 10 lat więzienia, choć obrońcy uważają, że oskarżenie nie dysponuje żadnymi poważnymi dowodami. Według prokuratury, WorldCom fałszował sprawozdania finansowe, powodując wielomilionowe straty inwestorów. Same stanowe fundusze emerytalne w Oklahomie straciły wskutek afery około 64 mln USD.
Proces będzie kontynuowany dopiero pod koniec października. Środowe przesłuchanie miało wstępny charakter, ale wywołało w USA spore zainteresowanie. Decyzja prokuratora generalnego Oklahomy Drew Edmondsona zakłóciła bowiem przygotowania do wielkiego procesu przygotowywanego przez sąd federalny w Nowym Jorku, który obejmowałby wszystkie przestępstwa popełnione przez księgowych i dyrektorów telekomunikacyjnego giganta. Prokuratura w Oklahomie chce przy tym skorzystać z części materiałów zebranych podczas federalnego śledztwa. Proces w Oklahoma City może spowodować także lawinę innych postępowań kryminalnych na szczeblu stanowym. Inwestorzy WorldComu mieszkają bowiem wszędzie, a niemal każdy ze stanowych funduszy emerytalnych lokował kapitał w akcjach tej spółki.
Do tej pory władze federalne formalnie nie oskarżyły Ebbersa o żadne przestępstwa. Przed sądem w Nowym Jorku staną jednak wkrótce jego byli podwładni odpowiedzialni za księgowość WorldComu, w tym były dyrektor ds. operacji finansowych Scott Sullivan.