Czwartkowa sesja przyniosła nieznaczne osłabienie złotego wobec koszyka walut, do 1,7% po mocnej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar notowany był na poziomie 4,0150, podczas gdy euro na 4,3770. Wzrost kursu euro względem złotego był wynikiem odbicia kursu wspólnej waluty w stosunku do dolara. Nie przeszkodziły w tym lepsze od oczekiwań dane o zamówieniach w przemyśle amerykańskim i aktywności w sektorze usług. O godz. 17.00 euro/dolar był na poziomie 1,0900.

Na rynku walutowym wciąż dominują krótkoterminowi gracze spekulacyjni. Aktywność inwestorów korporacyjnych jest wciąż ograniczona. W dużym stopniu wynika to z małej zmienności kursu euro/złoty. Strategia podmiotów gospodarczych polega na czekaniu z kupnem, aż euro spadnie poniżej 4,35 złotego, podczas gdy oferty zgłaszane są przy cenie 4,37-4,38.

Wobec braku napływu kapitału zagranicznego, wpływ krajowych firm na rynek walutowy zwiększa się. Realizowane transakcje wynikają z działalności operacyjnej firm. Przy obecnej zmienności nie widać zainteresowania transakcjami zabezpieczającymi.