Reklama

Ocena opłacalności rozbudowy ropociągu Brody-Płock możliwa w I kw. 2004 roku

Warszawa, 08.09.2003 (ISB) -- Przedstawiciele Polski, Ukrainy oraz Komisji Europejskiej uzgodnili, że konieczne będą prace studialne w pięciu obszarach, aby ocenić opłacalność rozbudowy odcinka rurociągu Brody-Płock, powiedział agencji ISB w poniedziałek Cezary Filipowicz, przedstawiciel Ukrtransnafty w Polsce. Dopiero w I kwartale 2004 roku można będzie w związku z tym podjąć decyzję o inwestycji.

Publikacja: 08.09.2003 17:07

"Uzgodniliśmy zakres prac studialnych niezbędnych do stwierdzenia opłacalności budowy odcinka rurociągu do Płocka" - powiedział Filipowicz. " Rozpoczęcie prac studialnych będzie zależało od tego jak szybko Komisja Europejska ogłosi przetargi na poszczególne elementy tych prac" - dodał.

Zaplanowano pięć przetargów. Dopiero po przeprowadzeniu studium opłacalności projektu, nastąpi decyzja o powołaniu spółki joint venture przez operatora polskiego rurociągu "Przyjaźń" PERN i Ukrtransnaftę, która będzie realizować inwestycję.

Według nieoficjalnych informacji agencji ISB uzgodniono już założenia, w oparciu o które strony będą dochodzić do powołania spółki, jednak sama decyzja o inwestycji ma zapaść nie wcześniej niż w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Według niektórych polskich ekspertów branżowych, może się już tak stać w ciągu najbliższych dni, ponieważ decydują się losy wyboru technologii do istniejącego odcinka po stronie ukraińskiej oraz decyzji w sprawie ewentualnego rewersu.

"Jeśli strona ukraińska zdecyduje o odwróceniu możliwości transportowych rurociągu oraz o tym, że popłynie nim nie ropa lekka, ale zasiarczona, to odcinek do Polski nie będzie rozbudowywany" - powiedział rozmówca agencji ISB w poniedziałek.

Reklama
Reklama

Na rewers rurociągu po stronie ukraińskiej nalega TNK, jedna z największych rosyjskich kompanii paliwowych, w której pod koniec ubiegłego roku znaczące udziały kupił British Petroleum.

Jednak eksperci z Channoil Consulting uważają, że pomimo chęci TNK na odwrócenie transportu ropy, białoruska część rurociągu "Przyjaźń" nie ma wystarczającej pojemności, aby wpompować w nią wspominane przez TNK 9 mln ton do rurociągu Brody-Odessa.

Tymczasem do końca tego roku 30.000 ton ropy kaspijskiej ma być przetransportowanej cysternami do Rafinerii Trzebinia. Na przyszły rok, już po spodziewanym otwarciu południowego odcinka rurociągu Odessa-Brody, polskie firmy chcą kupić 400.000 ton.

Ropociąg Odessa-Brody ma transportować ropę z Morza Kaspijskiego do Europy Środkowej i Zachodniej. W Brodach ropociąg łączy się z ropociągiem "Drużba", zbudowanym za czasów bloku komunistycznego, który transportuje ropę rosyjską na Słowację i na Węgry.

Rozbudowa tego odcinka, który w pierwszym etapie przesyłałby 8-10 mln ton ropy rocznie, kosztowałaby 350 mln euro. Ropociąg mógłby transportować ropę od 2006 roku. W dalszej kolejności po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie.

Ropociąg miałby transportować ropę z Morza Kaspijskiego, najprawdopodobniej z Kazachstanu. Zasobność złóż w rejonie Morza Kaspijskiego jest szacowana na 50-70 mld baryłek, a produkcja mogłaby w perspektywie długoterminowej wynieść około 3% światowych dostaw ropy. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama