"Poniedziałkową sesję determinuje sytuacja za granicą, czyli np. spadki rentowności w Niemczech i decyzja Ministerstwa Finansów o anulowaniu środowego przetargu" - powiedział Przemysław Magda, analityk Banku Handlowego w Warszawie.
Resort zrezygnował z przetargu, zdaniem Magdy, wskutek oczekiwanego niskiego popytu. Ministerstwo planowało sprzedaż papierów za 1 mld zł.
"Na pewno ta decyzja nie była podyktowana tym, że resort ma pieniądze i nie ma potrzeby emitowania długu. Po prostu wystarczy mu środków, aby przetrwać do końca miesiąca" - dodał.
Spadek rentowności po odwołaniu przetargu miał miejsce w myśl zasady, że im mniej obligacji na rynku, tym wyższe ceny i mniejsze rentowności. Jest to jedynie krótka korekta w trendzie na wzrost rentowności.
Rynek odczuł ostatnio, pogłębiając długoterminowy negatywny sentyment wśród inwestorów, "niefortunne" wypowiedzi m.in. Witolda Orłowskiego na Forum Ekonomicznym w Krynicy o potencjalnej zmianie reżimu kursowego w 2004 roku. Negatywnie wpłynęło też na rynek ostrzeżenie agencji ratingowej Standard & Poors o pogarszającej się sytuacji finansów publicznych w Polsce.