Rok temu sąd przychylił się do racji warszawskiej firmy. Obecnie gra toczy się o wyższą stawkę. Proces jest konsekwencją sporu dotyczącego budowy przez Mostostal Export największej w Europie oczyszczalni ścieków, którą administruje Spółka Wodna Kapuściska. 30 sierpnia 2002 roku sąd pierwszej instancji przychylił się do wniosku Mostostalu Export i zasądził od Kapuścisk na jego rzecz kwotę 23,8 mln zł. Bydgoskie przedsiębiorstwo odwołało się od tego wyroku. - Rozprawa odbędzie się 10 września - stwierdził Lech Magnuszewski, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Jeśli Mostostal Export wygra, wzrosną szanse na uzyskanie przezeń pokaźnego zastrzyku gotówki. Kwota 30 mln zł to przeszło połowa kapitalizacji rynkowej firmy. Pieniądze przyczyniłyby się do zmniejszenia zadłużenia i tymczasowo zwiększyła płynność finansową holdingu ze stolicy. Dałaby przy tym jednorazowy wysoki zysk, gdyż z naszych informacji wynika, że wartość księgowa należności od Kapuścisk nie przekracza 10 mln zł.

Mostostal jest przekonany, że wygra. W najgorszym razie spodziewa się przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia w I instancji.