Jednym z towarzystw, które miało kłopoty, było Link4. Problemy z rejestracją emisji sprawiły, że jego wskaźnik pokrycia marginesu wypłacalności spadł w II kwartale poniżej ustawowego minimum. Środki (9 mln zł) wpłynęły na konto spółki przed rejestracją, której dokonano na początku lipca. Teraz zarząd nie chcąc popełnić ponownie błędu, wystąpił do akcjonariuszy o kolejne zasilenie finansowe (12 mln zł). Drugim, według nieoficjalnych informacji PARKIETU, jest Moje Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Obie firmy wkrótce powinny jednak zniknąć z listy obserwacyjnej nadzoru.
Grono bywalców
- Nazwy zakładów, które nie spełniają ustawowych wymagań, nie zmieniają się - powiedziała nam Elżbieta Wanat-Połeć, dyrektor departamentu nadzoru w Urzędzie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Na stronach internetowych nadzoru można znaleźć informację, że na koniec 2002 r. sześciu ubezpieczycieli nie spełniało wymagań bezpieczeństwa określonych przez ustawę o działalności ubezpieczeniowej. W jednym z towarzystw sytuacja była na tyle zła, że nadzór zażądał przedstawienia krótkoterminowego planu wypłacalności. Które to firmy, dyrektor Wanat nie chciała powiedzieć.
Z analizy wyników finansowych ubezpieczycieli wynika, że na "czarnej liście" nadzoru znajdowały się Heros, Compensa, KU Filar, Agropolisa oraz Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe (dawniej TU Daewoo). Wszystkie firmy zostały już dokapitalizowane przez właścicieli. Towarzystwem, które realizuje krótkoterminowy plan wypłacalności, jest prawdopodobnie TUW Florian, należące do grupy ubezpieczeniowej Samopomoc.
Te same problemy