Reklama

Ośla ławka ubezpieczycieli

Sześć towarzystw ubezpieczeniowych nie spełniało na koniec 2002 r. ustawowych wymogów bezpieczeństwa - wynika z analizy nadzoru ubezpieczeniowego. Wiadomo, że w II kwartale, choć nie ma jeszcze oficjalnych danych, lista wydłużyła się do ośmiu firm.

Publikacja: 09.09.2003 09:24

Jednym z towarzystw, które miało kłopoty, było Link4. Problemy z rejestracją emisji sprawiły, że jego wskaźnik pokrycia marginesu wypłacalności spadł w II kwartale poniżej ustawowego minimum. Środki (9 mln zł) wpłynęły na konto spółki przed rejestracją, której dokonano na początku lipca. Teraz zarząd nie chcąc popełnić ponownie błędu, wystąpił do akcjonariuszy o kolejne zasilenie finansowe (12 mln zł). Drugim, według nieoficjalnych informacji PARKIETU, jest Moje Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Obie firmy wkrótce powinny jednak zniknąć z listy obserwacyjnej nadzoru.

Grono bywalców

- Nazwy zakładów, które nie spełniają ustawowych wymagań, nie zmieniają się - powiedziała nam Elżbieta Wanat-Połeć, dyrektor departamentu nadzoru w Urzędzie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Na stronach internetowych nadzoru można znaleźć informację, że na koniec 2002 r. sześciu ubezpieczycieli nie spełniało wymagań bezpieczeństwa określonych przez ustawę o działalności ubezpieczeniowej. W jednym z towarzystw sytuacja była na tyle zła, że nadzór zażądał przedstawienia krótkoterminowego planu wypłacalności. Które to firmy, dyrektor Wanat nie chciała powiedzieć.

Z analizy wyników finansowych ubezpieczycieli wynika, że na "czarnej liście" nadzoru znajdowały się Heros, Compensa, KU Filar, Agropolisa oraz Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe (dawniej TU Daewoo). Wszystkie firmy zostały już dokapitalizowane przez właścicieli. Towarzystwem, które realizuje krótkoterminowy plan wypłacalności, jest prawdopodobnie TUW Florian, należące do grupy ubezpieczeniowej Samopomoc.

Te same problemy

Reklama
Reklama

Powody, dla których firmy trafiają na indeks KNUiFE, są ciągle te same: zarządy zbyt późno występują do akcjonariuszy o dodatkowe środki, a potem mają kłopoty z odpowiednio szybkim zarejestrowaniem nowej emisji. - Zawsze z półrocznym wyprzedzeniem informujemy zarządy zakładów, że potrzebne będzie kolejne dokapitalizowanie - twierdzi dyrektor Wanat. Nadzór dysponuje tzw. systemem wczesnego ostrzegania (SWO), który pozwala odpowiednio wcześniej wychwycić zagrożenia. Według dyrektor Wanat, sytuacja poprawiła się o tyle, że akcjonariusze przekazują do spółek pieniądze, zanim nastąpi rejestracja podwyższenia kapitału.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama