UBS Warburg, czyli dział inwestycyjny UBS, wyprzedził wśród twórców najbardziej niezależnych analiz dotyczących europejskiego rynku akcji nowojorski dom maklerski Sanford C. Bernstein (instytucja kontrolowana przez Alliance Capital Management) oraz Deutsche Bank. Pod względem użyteczności raportów, gdzie również prym wiódł największy szwajcarski bank, na drugiej pozycji znalazł się Deutsche Bank, a na trzecim Credit Suisse First Boston. Mniej znany Sanford C. Bernstein w tym zestawieniu znalazł się poza pierwszą dziesiątką.

Jeśli chodzi o amerykański rynek akcji, to pierwsze miejsce wśród twórców najbardziej niezależnych analiz przypadło Sanford C. Bernstein (w ub.r. nie było go w pierwszej dziesiątce), który wyprzedził Morgan Stanley i Merrill Lynch. Najbardziej użyteczne są natomiast dla inwestorów raporty Merrill Lynch, UBS Warburg i Morgan Stanley.

Obecność w ścisłej czołówce największych banków inwestycyjnych z Wall Street - Merrill Lynch, Goldman Sachs czy Morgan Stanley może być nieco zaskakująca. Zaledwie kilka miesięcy temu zgodziły się zapłacić karę przekraczającą miliard dolarów za tzw. konflikt interesów wśród analityków. Proceder ten polegał m.in. na wystawianiu nierzetelnych rekomendacji, które wprowadzały w błąd inwestorów, ale dawały zarobić działom inwestycyjnym banków publikujących raporty.

"Global Investor" sporządził rankingi na podstawie ankiet rozesłanych do 200 instytucji zajmujących się zarządzaniem pieniędzmi. 71% z nich pochodziło z Europy, 19% z USA, 7% z Azji i 3% z innych regionów świata.

Aż 54% ankietowanych uważa, że liczba instytucji wystawiających rekomendacje powinna się zmniejszyć. W ub.r. przy okazji poprzedniej ankiety za takim scenariuszem opowiedziało się 40% badanych.