Reklama

W górach o integracji i przemyśle

Po raz trzynasty w Krynicy zebrali się przedstawiciele rządów i biznesu z krajów Europy Środkowowschodniej. Tegoroczne forum zostało zdominowane przez tematykę integracji europejskiej. Na ten temat podczas otwartych paneli dyskusyjnych i nieoficjalnych spotkań rozmawiali prezydenci i premierzy państw z naszego regionu. Dla biznesmenów tych kilka dni w Krynicy było okazją do tego, aby podzielić się doświadczeniami i nawiązać kontakty handlowe.

Publikacja: 09.09.2003 09:52

XIII Forum Ekonomiczne odbywało się w specyficznej sytuacji - to ostatnie tego typu spotkanie, na którym żaden z krajów Europy Środkowej i Wschodniej nie należy do Unii. Za rok we wrześniu część krajów - np. Polska, Czechy, Węgry oraz państwa bałtyckie - będzie już członkami europejskiej wspólnoty. W rezultacie spora część debat i dyskusji, odbywających się podczas Forum, poświęcona była temu, co będzie w przyszłości. Jak ma wyglądać współpraca w regionie po wprowadzeniu nowych podziałów?

Polska adwokatem

Przedstawiciele polskiego rządu twierdzili, że dla naszego kraju rozszerzenie Unii Europejskiej jeszcze się nie zakończyło. Prezydent Aleksander Kwaśniewski deklarował wsparcie dla tych krajów naszego regionu, które chcą wejść do UE.

- Polska odgrywała rolę adwokata innych państw w sprawie rozszerzenia NATO - mówił prezydent Polski podczas wspólnej konferencji prasowej czterech prezydentów: Polski, Chorwacji, Rumunii i Macedonii. - Nie było spotkania, podczas którego nie mówiliśmy o konieczności poszerzenia Paktu. Także jako członek Unii Europejskiej deklarujemy wsparcie polityczne dla poszerzenia Unii. Będziemy się także dzielić naszymi doświadczeniami, związanymi z procesem wchodzenia naszego kraju do UE

Z kolei przedstawiciele innych krajów nie kryli, że taka pomoc jest konieczna.

Reklama
Reklama

- Potrzebujemy wsparcia, zarówno psychologicznego, jak i działań na rzecz kontynuacji procesu poszerzenia - powiedział Boris Trojanowski, prezydent Macedonii.

To było w czwartek, podczas pierwszego dnia Forum. Z kolei w sobotę, na zakończenie całej imprezy, na pytanie, czy obecny etap poszerzenia Unii to koniec integracji, czy początek, próbowali odpowiedzieć m.in. premierzy Polski, Leszek Miller, i Słowacji, Mikulas Dziurinda. L. Miller stwierdził, że jest przekonany, że poszerzenie UE będzie miało swoje kolejne etapy, gdyż chęć wejścia do europejskiej wspólnoty zgłosiły już inne państwa naszego regionu. Jednak zaznaczył, że to, czy kolejne kraje regionu będą pełnoprawnymi członkami Unii, zależeć będzie od stanu ich gospodarki.

Interesy po poszerzeniu Unii

Integracja oraz nowa sytuacja międzynarodowa, powstała po poszerzeniu UE, będzie miała skutki nie tylko polityczne. Firmy z Polski, Węgier czy Czech staną bowiem przed koniecznością konkurowania z przedsiębiorstwami z obecnych krajów członkowskich. A to oznacza konieczność podnoszenia jakości produktów czy też zawierania strategicznych sojuszy między firmami z tych krajów. Taką potrzebę widać na rynku paliwowym. Firmy z naszego regionu są zbyt małe, by toczyć walkę konkurencyjną z gigantami naftowymi z krajów europejskich, choćby dlatego, że wielkość poszczególnych krajów utrudniała im rozrost.

- W naszej części Europy, poza Polską, firmy szybko dochodzą do stanu, gdy nie mogą dalej się rozwijać, gdyż ich pozycja powoduje interwencję np. służb antymonopolowych - powiedział Zoltan Aldottl z węgierskiego koncernu naftowego MOL.

Na razie zarówno MOL, jak i PKN próbują wychodzić poza rynki macierzyste, co Węgrom wychodzi nieco lepiej. Jednak powoli dokonuje się podział wpływów w regionie i wkrótce firmy staną przed koniecznością podjęcia decyzji, jaką drogę rozwoju wybrać. Węgrzy są zdecydowani.

Reklama
Reklama

- Trzeba rozwijać związki regionalne - stwierdził Z. Aldottl. A jednym z pomysłów na te związki jest idea środkowoeuropejskiego koncernu paliwowego, w skład którego miałyby wejść węgierski MOL i polski PKN.

Rosjanie czekają, Ukraińcy promująNa dodatek coraz większe apetyty mają firmy z Rosji, dla których przyszłe kraje członkowskie są szansą wkroczenia na rynki Unii Europejskiej. Przykładem jest Łukoil, który próbował wziąć udział w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Przedstawiciele firmy nie kryli w Krynicy rozgoryczenia decyzją polskiego rządu, który zdecydował o samodzielnym rozwoju RG, będącej obecnie trzonem Grupy Lotos.

- Rosja liczy na równy dostęp swoich firm na rynki nowych krajów członkowskich, i to nie tylko jako dostarczycieli surowców, ale także jako inwestorów - powiedział Nikołaj Iwczikow, dyrektor w Łukoil Polska. - Trudno logicznie wyjaśnić, dlaczego Łukoil pozostał poza prywatyzacją RG, skoro oferował dobre warunki, a także, o czym mówili eksperci, możliwość dynamicznego rozwoju tej firmy i wzrostu zatrudnienia.

Niepowodzenie rosyjskiej firmy w walce o Rafinerię Gdańską nie oznacza, że zrezygnowała ona z ekspansji w naszym kraju czy naszym regionie. N. Iwczikow powiedział, że Łukoil nadal jest zainteresowany Rafinerią Gdańską oraz współpracą czy konsolidacją z innymi firmami z sektora.

- Idea koncernu środkowoeuropejskiego to mit, jako że jego powstanie nie doprowadzi do spadku kosztów - powiedział. - Podstawą jest ropa. Sądzimy, że połączenie złóż należących do Łukoila z możliwościami przerobowymi rafinerii krajów Europy Środkowej dałoby naszym firmom duży potencjał do ekspansji.

O inwestycjach na naszym rynku myślą nie tylko Rosjanie. Także Ukraińcy, którzy do tej pory raczej nie wychodzili poza granice swojego kraju, dostrzegają, jaką szansę daje firmom obecnym w Polsce wejście do UE. Podczas Forum w Krynicy dwie ukraińskie firmy promowały swoje propozycje inwestycyjne. Kompania NAK "Naftogaz Ukrainy" przekonywała do budowy gazociągu Odessa-Brody-Płock, który w jakiejś części zabezpieczyłby nasz kraj przed kłopotami z dostawą gazu ze złóż rosyjskich. Z kolei Związek Przemysłowy Donbas prezentował swoją wizję rozwoju Huty Częstochowa po tym, jak konsorcjum to zwycięży w walce o udział w prywatyzacji w polskiej firmy.

Reklama
Reklama

Perły po raz pierwszy

Tradycyjnie podczas Forum Ekonomicznego przyznawane są nagrody dla osobistości i firm z regionu. Człowiekiem Roku 2002 Europy Środkowowschodniej został Mikulas Dzurinda, premier Słowacji, która w ciągu kilku lat z kraju zapóźnionego w transformacji wysforowała się na czoło przemian w regionie. W rezultacie coraz więcej firm lokuje na Słowacji inwestycje i coraz więcej krajów zastanawia się, czy nie zdecydować na rozwiązania, które wprowadzone zostały w tym kraju. Chodzi np. o podatek liniowy. Z kolei Firmą Roku został węgierski MOL, który intensywnie się rozwija, wchodząc na kolejne rynki regionu.

W trakcie tegorocznego Forum zostały też przyznane - po raz pierwszy - Perły Polskiej Gospodarki, nagrody dla najbardziej efektywnych polskich firm. Ranking został opracowany przez Instytut Nauk Ekonomicznych oraz redakcje PARKIETU i "Polish Market". W zestawieniu brane były pod uwagę: dynamika przychodów ogółem, rentowność sprzedaży, ogólny stopień zadłużenia, stopa zwrotu brutto na aktywach, stopa zwrotu netto na kapitale własnym oraz wydajność pracy. Na dodatek - w odróżnieniu od innych rankingów - każdy z tych wskaźników musiał być na dobrym poziomie.

Tak ustalone kryteria pozwoliły na wybranie 102 firm, a najlepsi otrzymali wyróżnienia i nagrody. Statuetkę Perły dla najlepszej polskiej firmy w grupie przedsiębiorstw o przychodach ponad 1 mld zł - czyli w gronie Wielkich Pereł - otrzymał Renault Polska. Z kolei nagrodę Dużej Perły, a więc w gronie firm z przychodami w zeszłym roku pomiędzy 100 mln zł a 1 mld zł, otrzymał Wrigley Polska.

Perły Polskiej Gospodarki będą przyznawane także w kolejnych latach. Jerzy Hausner, wicepremier i minister gospodarki i pracy, który wręczał nagrody, żartował, że za rok on także będzie gratulował zwycięzcom. - Zgodziłem się, choć postawiono przede mną warunek, że pereł roku 2003 musi być nie 102, ale 200 - powiedział podczas u

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama