"Problem inflacji i zacieśniania polityki monetarnej mamy już z głowy. Jeżeli przyjmiemy tego typu rozumowanie, to można powiedzieć, że zastosowanie instrumentu polityki fiskalnej [obniżenie podatku dochodowego dla przedsiębiorców - przyp. ISB] przy neutralnej polityce monetarnej powinno przełożyć się na wzrost gospodarczy" - powiedział Raczko podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
Według Raczko poprzednie obniżki podatku CIT (do 27% z 40% w połowie lat 90-ych) nie przełożyły się na wzrost gospodarczy z powodu restrykcyjnej polityki monetarnej, która była skierowana jedynie na duszenie inflacji.
Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy budżetowej na 2004 rok, w której podatek dla wszystkich firm wynosi od 2004 roku 19%. Jednak nowe rozwiązanie będzie wprowadzone na zasadzie wyboru - przedsiębiorcy, którzy rozliczali się do tej pory na podstawie 19%, 30% lub 40% PIT, będą mogli wybrać w 2004 roku 19-procentowy podatek, ale całkowicie "liniowy" (bez ulg, zwolnień i kwoty wolnej). Dopiero od 2005 roku rząd planuje całkowite ujednolicenie podatku dla firm i oddzielenie go ustawowo od podatku z dochodu z pracy najemnej.
W tym roku inflacja w ujęciu rocznym nie przekroczyła w żadnym miesiącu poziomu 1,0%. Inflacja w ujęciu rocznym w lipcu wyniosła 0,8%, czyli tyle samo, co w czerwcu. W sierpniu inflacja ma wynieść - według przewidywań resortu finansów i ekonomistów bankowych - 0,7-0,8%.
Po sierpniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Prezes banku centralnego Leszek Balcerowicz powiedział, że obecne stopy procentowe (główna na poziomie 5,25% od 26 czerwca) nie są przeszkodą dla ożywienia gospodarczego. Bogusław Grabowski z RPP powiedział zaś, że cykl luzowania polityki pieniężnej zdecydowanie kończy się i że dotychczasowe oczekiwania rynku na 25-50 punktów bazowych do końca 2003 roku są "przestrzelone".