Reklama

PO krytykuje projekt budżetu i zmian podatkowych, widzi 68 mld zł deficytu w 2004 r.

Warszawa, 10.09.2003 (ISB) -- Centroprawicowa opozycyjna Platforma Obywatelska (PO), w której jeszcze niedawno część działaczy rządzącej lewicowej koalicji SLD-UP widziała sojusznika w reformowaniu finansów publicznych i systemu podatkowego, ostro skrytykowała zmiany, które zaproponował rząd. Zdaniem PO rzeczywisty poziom budżetu w 2004 roku wyniesie 68 mld zł a nie 45,5 mld zł, jak zapisano w projekcie budżetu na 2004 rok.

Publikacja: 10.09.2003 14:28

"Po raz pierwszy przy projektowaniu budżetu mamy do czynienia z tak daleko posuniętą kreatywnością księgowości budżetowej. Naszym zdaniem tzw. wydatki pod kreską - jak to nazwał minister Raczko - to nic innego, jak ukrywanie deficytu budżetowego. Pod tą kreską znajduje się 22,5 mld zł" - powiedział Zbigniew Chlebowski z PO na środowej konferencji prasowej.

Rząd przyjął we wtorek projekt budżetu na 2004 rok z deficytem w wysokości 45,5 mld zł wobec 38,7 mld zł planowanych na ten rok. Pod tzw. kreską zaksięgował wydatki na rzecz składek do otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w wysokości około 11,0 mld zł.

Zdaniem ekspertów PO jeszcze o około 7,0 mld zł została zaniżona dotacja budżetowa dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), która w 2004 roku ma wynieść 20 mld zł wobec 27 mld zł planowanych na ten rok. Ponadto pod kreską zostały zaksięgowane dopłaty dla rolników wynikające ze zobowiązań akcesyjnych w wysokości 3 mld zł. Również rekompensaty dla sfery budżetowej będą o około 1,5 mld zł wyższe niż się planuje.

Ten budżet może doprowadzić kraj do bankructwa. (...) To budżet w którym się roi od długów, od ukrywania deficytu budżetu państwa. (...) To, co jest ważne balansując na takiej krawędzi 55% wystarczy, że kurs euro lub dolara zmieni się o 10% i dług publiczny przekroczy poziom 60% PKB" - dodał Chlebowski. Oznaczałoby to, że kolejny budżet państwa musiałby być zrównoważony, a wydatki mocno zredukowane.

Rząd musi pożyczyć w przyszłym roku prawie 60 mld zł, z czego prawie połowa będzie przeznaczona na obsługę długu, dodał Chlebowski.

Reklama
Reklama

PO krytykuje rząd także za to, że po raz kolejny została przełożona reforma wydatków budżetu państwa, przede wszystkim - Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), pomocy społecznej, dotacji i subwencji dla funduszy i agencji rządowych. W efekcie wydatki sztywne stanowią już ponad 70% wszystkich wydatków, co z kolei sprawi, że brak będzie środków na działania proinwestycyjne.

Platforma nie jest także zadowolona z zaproponowanych zmian w systemie podatkowym, polegających na stworzeniu przedsiębiorcom, rozliczającym się jak osoby fizyczne, opcji podatkowej, dzięki której będą mogli się oni rozliczać według 19% liniowej stawki podatkowej.

Zdaniem PO takie rozwiązanie może zwiększyć liczbę osób samozatrudnionych nawet o 50.000, zmniejszyć realne wpływy do ZUS i zmniejszyć wyraźnie wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Obawy budzi także możliwość narzucenia małym firmom konieczności prowadzenia pełnej księgowości.

Takie stanowisko Platformy w stosunku do proponowanych zmian podatkowych może stworzyć trudności w ich przeprowadzeniu przez parlament, bowiem koalicyjna Unia Pracy (UP) jeszcze w zeszłym tygodniu nie była skłonna poprzeć tej propozycji. (ISB)

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama