Pakiet, który jeszcze do wczoraj pozostawał w rękach Softbank Serwis, stanowi ponad 4,1% kapitału zakładowego spółki-matki. Pośrednik, który przejął papiery, płacił po 31,4 zł. Wczoraj kurs Softbanku wyniósł 28,6 zł. Inwestorzy, do których ostatecznie trafiły papiery, płacili za nie tylko po 28 zł. Oznaczałoby to, że pośrednik poniósł stratę na całej operacji. Prawdopodobnie różnica w cenach została pokryta w ramach innych rozliczeń, które mają pomiędzy sobą Aleksander Lesz, prezes Softbanku, i CA IB. Instytucja od lat pośredniczy w operacjach kapitałowych Softbanku.
Zdaniem specjalistów, kurs, po jakim papiery warszawskiego integratora trafiły w ręce inwestorów finansowych, nie jest wygórowany. - Nie można zapominać, że Softbank ma bardzo duże szanse na wygranie przetargu na CEPiK. Ten element nie jest jeszcze uwzględniony w wycenie spółki - powiedział nam jeden z analityków. Softbank, wspólnie z południowoafrykańskim Face Technologies, jest gotów zrealizować projekt za 230 mln zł brutto. Konkurenci chcą znacznie wyższych kwot. Najważniejszym kryterium (55-proc. waga) branym pod uwagę przez komisję przetargową jest cena.