Lepsze nastawienie inwestorów do obligacji na zagranicznych rynkach nie wpłynęło na poprawę notowań polskich papierów. Wczoraj rentowność rosła na całej długości krzywej, o 2-4 pkt bazowe. Nie zostały jednak przełamane ostatnie maksima, więc do rozstrzygnięć nie doszło. Średniookresowy trend jest jednak niekorzystny dla posiadaczy papierów skarbowych i na razie nie widać symptomów jego odwrócenia. Na wykresie dochodowości dwulatek opór jest zlokalizowany na wysokości 5%. Przełamanie tej bariery dałoby impuls do kolejnej fali wyprzedaży. Wczoraj do tej bariery zabrakło jedynie 3 pkt bazowych. Patrząc na wykres rentowności pięciolatek, ostatnie notowania można traktować jako ruch powrotny do szczytu z 1 sierpnia. Wypada on przy 5,53%. Dopiero spadek poniżej tego poziomu zapowiadałby lepsze czasy dla obligacji z tego segmentu rynku. Dochodowość dziesięciolatek znajduje się kilka pkt bazowych poniżej psychologicznej bariery 6%.

Z ankiety Reutersa wynika, że analitycy oczekują obniżania się rentowności do końca roku. Ma ona spaść od 12 do 15 pkt bazowych w zależności od rodzaju obligacji. Warto pamiętać, że często rynek zachowuje się wbrew opinii większości.