Przedstawiciele Liffe (London International Financial Futures and Options Exchange) zamierzają się spotkać m.in. z reprezentantami polskich banków, w tym najprawdopodobniej BRE i Millennium. Rozmowy, jak wynika z naszych informacji, będą dotyczyć możliwości uruchomienia przez londyńską giełdę handlu kontraktami terminowymi (futures) na stopy procentowe - na początek na 3-miesięczny WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate - oprocentowanie, po jakim banki skłonne są udzielać pożyczek innym bankom).
Kłopoty po przejęciu
- To ciekawe, ponieważ w Polsce mówi się coraz częściej o jak najszybszym wprowadzeniu euro. Gdyby to nastąpiło za np. 4 lata, ponoszenie kosztów rozwoju rynku, który siłą rzeczy przestanie wkrótce istnieć, wydaje się dziwne - ocenia zastrzegający anonimowość makler z rynku terminowego.
Specjaliści, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę, że Liffe, po przejęciu przez Euronext, gorączkowo szuka możliwości zwiększenia handlu: na giełdzie spadają obroty instrumentami, które były notowane na niej przed zakupem rynku przez międzynarodowy sojusz, np. futures na krótkie stopy angielskie. - Dobrze "chodzą" na Liffe tylko niektóre kontrakty, np. na EURIBOR. Wygląda więc na to, że jej nowi właściciele szukają nawet egzotycznych rozwiązań, aby podnieść obroty - twierdzą nasi rozmówcy.
Rynek międzybankowy