W ubiegłym tygodniu w Monte Carlo zakończyła się doroczna konferencja reasekuratorów i zakładów ubezpieczeń, która poprzedza odnowienie umów reasekuracyjnych na 2004 r. Reasekuracja, czyli ochrona portfeli krajowych ubezpieczycieli, odgrywa bardzo ważną rolę w utrzymaniu ich bezpieczeństwa - stabilizuje ich wyniki finansowe. Niestety, w ciągu ostatnich dwóch lat cena takiej ochrony znacznie wzrosła.
Nie będzie poprawy
Pierwsze sygnały napływające po spotkaniu w Monte Carlo nie wskazują, aby sytuacja miała ulec poprawie w przyszłym roku. - To, co się tam działo, można nazwać skandalem. Reasekuratorzy, mimo że nawet największym z nich agencje takie jak Standard&Poors znacząco obniżyły ratingi, zapowiedziały podwyżki cen oraz dalsze zaostrzenie warunków odnowień - powiedział nam anonimowo przedstawiciel jednej z polskich firm.
Obniżenie ratingów ma to przede wszystkim związek ze stratami jakie reasekuratorzy ponieśli wypłacając odszkodowania po atakach na nowojorskie wieże WTC, a także z ogromnymi odpisami inwestycyjnymi po gwałtownych przecenach akcji na światowych giełdach. Reakcja firm reasekuracyjnych była natychmiastowa - znacząco podniesiono ceny za ochronę..
Ubezpieczyciele pod ścianą