W niedzielę 56% głosujących Szwedów opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu wspólnej europejskiej waluty. Za euro było 42% obywateli, biorących udział w głosowaniu, a 2% oddało nieważne głosy. Decyzja ta nie miała jednolitego wpływu na szwedzkie rynki.
Słabsza korona,
tańsze obligacje
W poniedziałek szwedzka korona odnotowała najsilniejszy jednodniowy spadek od ponad roku. Jej notowania rano spadły aż o 1,4%, do 9,209 koron za euro. Zniżki dotknęły też rynek obligacji. Najbardziej popularne, oprocentowane na 3,5% obligacje rządowe o terminie wykupu w 2006 r., odnotowały spadek 0,22 pkt, a ich rentowność o 9 pkt bazowych, do 3,60%. Większość inwestorów i analityków nie przejmuje się jednak tymi spadkami. - Moim zdaniem, reakcja rynku obligacji i walutowego była stosunkowo spokojna. Po pierwsze, spodziewano się odrzucenia euro, po drugie, nie należy zapominać o dobrych fundamentach szwedzkiej gospodarki - powiedział agencji Bloomberga Peter Serlachius, odpowiedzialny za rynek obligacji w sztokholmskim Handelsbanken Capital Markets. W podobnym tonie wypowiada się specjalizujący się w rynku walutowym Thomas Kristiansson z SEB Asset Management w Sztokholmie. - Wyniki referendum będą miały krótkotrwały wpływ na koronę. Nawet jeśliby jej notowania spadły do 9,25 koron za euro, to już wówczas inwestorzy na pewno wykorzystają tę okazję do zakupów i wzmocnią naszą walutę - stwierdził szwedzki specjalista.
Indeks giełdowy do góry