Na otwarciu wczorajszej sesji złoty był notowany na poziomie 0,6% odchylenia, jeszcze po mocnej stronie parytetu. Przez pierwszą część sesji obserwowaliśmy wyprzedaż złotego, która była kontynuacją zapoczątkowanego we wtorek trendu. Po stronie podaży stały głównie niemieckie banki. Wyprzedaż naszej waluty przybrała na sile po przełamaniu stop lossów. Czynniki te spowodowały osłabienie złotego do 0,9% odchylenia po słabej stronie parytetu (najwyższy poziom, jaki odnotowano w tym dniu). Ostatni raz złoty był tak słaby w październiku 2000 roku. W ujęciu nominalnym kurs EUR/PLN wyniósł 4,538, a kurs USD/PLN kształtował się na 4,063. Przy tych poziomach pojawił się popyt na złotego. Do publikacji danych makroekonomicznych nasza waluta była notowana w przedziale 0,3-0,5% po słabej stronie. Po danych o produkcji i cenach producentów złoty odrobił część strat, a odchylenie spadło do 0,2% po słabej stronie.

Do piątkowej publikacji danych o PKB nie spodziewam się znaczącej poprawy nastrojów na rynku.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora