Na razie codzienną pracę NYSE nadzoruje dwoje członków zarządu - Robert Britz i Catherine Kinney. Trwają poszukiwania kandydata na następcę Grasso. M. Carl McCall, były kontroler stanu Nowy Jork i szef komisji NYSE ds. ładu korporacyjnego będzie kierował pracami mającymi na celu znalezienie tymczasowego prezesa giełdy. W skład rady nadzorczej NYSE wchodzą prezesi Goldman Sachs, Merrill Lynch, Morgan Stanley i innych wielkich domów maklerskich, a także była sekretarz stanu USA Madeleine Albright. Wiadomo już, że Larry Sonsini, adwokat z Kalifornii, odrzucił ofertę zostania tymczasowym prezesem.
Dość powszechnie zwraca się uwagę, że w obecnej atmosferze trudno będzie znaleźć kogoś, kto byłby kompetentny do kierowania nowojorską giełdą, a jednocześnie podjął się odbudowania jej wizerunku, poważnie nadszarpniętego w ostatnich tygodniach.
Niektórzy członkowie giełdy proponowali kandydaturę Warrena Buffetta, miliardera, prezesa Berkshire Hathaway, od lat znanego z trafnych decyzji inwestycyjnych, również na giełdzie. Już w zeszłym tygodniu miało się w tej sprawie odbyć spotkanie w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Sam Buffett odmówił komentarzy na ten temat.
Giełda kandydatów
Wśród kandydatów na stanowisko prezesa NYSE wymienia się m.in. Roberta Rubina, byłego sekretarza skarbu w administracji Billa Clintona, a obecnie szefa komitetu wykonawczego w Citigroup, Williama J. McDonougha, szefa komisji nadzoru księgowości w spółkach publicznych, Donalda Marrona, byłego prezesa banku inwestycyjnego Paine Webber Group, Paula Volckera, byłego szefa Rezerwy Federalnej i wreszcie Arthura Levitta, byłego przewodniczącego SEC.