Po bardzo słabym zachowaniu rynku w środę, wczoraj spadek został zahamowany. Kurs grudniowych kontraktów na WIG20, na które przeniósł się już obrót, nie zmienił się i wciąż wynosi 1555 pkt. Trochę uspokoiły się nastroje - dzienna rozpiętość notowań wyniosła 25 punktów, podczas gdy w środę były to aż 72 punkty. Mamy zatem dwutygodniowy trend spadkowy, a w ramach tej tendencji kilkudniową konsolidację. Taka kombinacja daje nadzieję na nowy sygnał sprzedaży. Byłoby takim na przykład przełamanie kolejnej przyspieszonej linii trendu wzrostowego, która przebiega na wysokości 1500 punktów. Niemal dokładnie na tym samym poziomie znajduje się dolne ograniczenie kilkudniowej konsolidacji. Przebicie tego wsparcia otworzy drogę do spadku o kolejne 130 punktów. Kolejna linia trendu znajduje się bowiem na poziomie 1370 punktów. W trwającej od dwóch tygodni zniżce przełamana została dotychczas najszybsza linia trendu.

Ewentualna próba wzrostu może zostać powstrzymana w pobliżu 1610 punktów. W tych okolicach znajduje się środowe maksimum oraz połowa najwyższej czarnej świecy w ostatniej fali spadkowej. Wyjście ponad tę wartość wydaje się w tej chwili mało prawdopodobne.

Bardzo wymownie prezentuje się wykres kontynuacyjny kontraktów na MIDWIG. Tutaj proporcje między trzema czarnymi świecami (największymi od lipca zeszłego roku) i następującą po nich konsolidacją sugerują, że mamy do czynienia z formacją flagi. Ponieważ poprzedzający ją ruch przyniósł spadek o 87 punktów, można oczekiwać, że przynajmniej taki sam dystans pokona rynek w razie wybicia z trendu bocznego dołem. Ze względu na niższe wymagania kapitałowe (przede wszystkim niższą zmienność) kontrakty na MIDWIG mogą być dobrym "przetarciem" przed wyruszeniem na bardziej wymagający rynek futures na WIG20.