Reklama

Oby zdążyli z poprawkami

Osoby prowadzące działalność gospodarczą co najmniej rok, będą mogły płacić podatek według stawki liniowej. Jeżeli się na to zdecydują, stracą prawo do ulg i wspólnego rozliczania z małżonkiem. Taką poprawkę do nowelizacji ustawy o PIT zgłosił wczoraj przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Publikacja: 20.09.2003 09:32

W piątek Mieczysław Czerniawski, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych, przedstawił poprawkę do nowelizacji ustawy o PIT. Umożliwia ona prowadzącym małe firmy rozliczanie się z fiskusem w przyszłym roku według liniowej stawki podatku dochodowego w wysokości 19%.

Dobrowolnie, ale bez ulg

Zgodnie z propozycją M. Czerniawskiego, przejście na liniową stawkę będzie dobrowolne. Jednak ci podatnicy, którzy się na to zdecydują, nie będą mogli korzystać z możliwości wspólnego opodatkowania małżonków oraz łącznego opodatkowania osób samotnie wychowujących dzieci. Nie będą też mogli korzystać z odliczeń ani od dochodu, ani od podatku, z wyjątkiem odliczania opłaconych składek na ubezpieczenie społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne. Pojawi się też odrębny formularz zeznania podatkowego dla "liniowców".

Czekając na ekspertyzy

Zgodnie z poprawką, każdy z podatników chcących skorzystać z 19-procentowej stawki, będzie musiał wykazać się rocznym stażem prowadzenia działalności gospodarczej. - Poprosiłem konstytucjonalistów o przygotowanie ekspertyz, które miałyby ocenić, czy ta propozycja jest zgodna z konstytucją. Liczę, że otrzymam je w przyszłym tygodniu - powiedział nam w piątek M. Czerniawski. Dodał, że jest w stanie wycofać ten przepis, jeżeli będzie zachodzić jakiekolwiek ryzyko uzasadnionego zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby jednak wspomniane ograniczenie znieść, w budżecie ubyłyby kolejne pieniądze. - Będziemy szukać oszczędności, gdzie się tylko da, zamrozimy wydatki resortów na nowe samochody czy sprzęt komputerowy, ale liniową stawkę dla prowadzących działalność gospodarczą wprowadzimy - powiedział nam przewodniczący Czerniawski.

Reklama
Reklama

Ograniczenie to jest zabezpieczeniem przed masowym przechodzeniem na tzw. samozatrudnienie pracowników najemnych, płacących obecnie najwyższe podatki, według stawki 40%. Z danych resortu finansów wynika, że w ubiegłym roku podatek 40-procentowy zapłaciło ponad 260 tys. osób, z tego 32 tys. to prowadzący działalność. Przejście na samozatrudnienie mogłoby opłacać się zatem ok. 230 tys. podatników.

A czas goni

Tymczasem posłów goni czas. Aby nowe przepisy mogły wejść w życie od 1 stycznia przyszłego roku, muszą zostać wydrukowane w Dzienniku Ustaw do 30 listopada bieżącego roku. W praktyce oznacza to, że Komisja Finansów Publicznych musi zakończyć pracę nad ustawą o PIT w przyszłym tygodniu. - Po niedzieli zaplanowano trzy posiedzenia komisji. Mam nadzieję, że posłowie zdążą uporać się w ciągu tych trzech dni ze wszystkimi poprawkami, ale będzie naprawdę trudno - powiedział nam Rafał Iniewski, ekspert podatkowy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama