Reklama

Gronkiewicz-Waltz: Odkładanie reform może mieć negatywny wpływ na polską walutę

Warszawa, 22.09.2003 (ISB) -- Polska waluta może nadal słabnąć, jeśli prezentując program naprawy finansów publicznych i ograniczenia wydatków budżetowych rząd nie wykaże woli zdecydowanego działania, uważa Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceprezes Europejskiego Banku Rozbudowy i Rozwoju (EBOR). "Jeżeli deficyt będzie się powiększał i nie będzie widocznej woli działania, to może dojść do osłabienia się złotego" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz podczas kongresu pt. "Skuteczne zarządzanie zmianą" w poniedziałek.

Publikacja: 22.09.2003 15:39

"Dużo [w kwestii kursu złotego - przyp. ISB] zależy od percepcji projektu budżetu" - powiedziała także była prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Rząd pracuje obecnie nad średniookresową strategią finansów publicznych, która ma m.in. doprowadzić do redukcji deficytu i długu publicznego. Ostateczna wersja strategii ma zostać zaakceptowana przez rząd w najbliższy wtorek. Natomiast plan cięć budżetowych ma zostać przedstawiony 30 września.

Inwestorzy niecierpliwie oczekują na przyjęcie strategii oraz szczegóły dotyczące redukcji wydatków. Sama informacja o przełożeniu przyjęcia średniookresowej strategii o tydzień do wtorku, 23 września, wywołała silne spadki złotego.

Zdaniem Gronkiewicz-Waltz odłożenie reform cięć wydatków na rok 2005 może oznaczać, że plany te mogą zostać niezrealizowane z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

"Nie wyobrażam sobie reform przeprowadzanych w roku wyborczym" - powiedziała wiceprezes EBOR.

Reklama
Reklama

Duża nierównowaga w finansach publicznych stwarza potencjalne ryzyko wystąpienia kryzysu walutowego, ostrzegła także Gronkiewicz-Waltz. Zastrzegła jednak, że w wielu krajach, gdzie nierównowaga ta była jeszcze większa, nie wystąpiło takie zjawisko. "Albo się uda, albo się nie uda, ryzyka takiego nie da się przewidzieć" - powiedziała.

"W gospodarce tak naprawdę najważniejsza jest stabilność waluty i nie jest tak, jak kiedyś, że rząd miał przekonanie, iż złoty jest silny i cieszył się, kiedy się osłabił" - powiedziała także.

Rząd twierdził, że kłopoty polskiej gospodarki biorą się z przewartościowania złotego i restrykcyjnej polityki pieniężnej. Ostatnio przedstawiciele rządu są zdania, że kurs złotego, który w tym roku osłabł o około 8,0%, jest optymalny. Większe osłabienie złotego, ze względu na zadłużenie zagraniczne, groziłoby zwiększeniem długu publicznego. (ISB)

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama