Z najnowszych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że krajowe zbiory zbóż w tym roku były niższe od ubiegłorocznych o 12%. Mimo to specjaliści nie spodziewają się, żeby w najbliższym czasie ceny zboża, a tym samym mąki i pieczywa, drastycznie wzrosły. - Nie widzę możliwości, aby do końca tego roku zboże podrożało. Niedostatek zbóż może ujawnić się dopiero na przełomie marca i kwietnia, i wtedy ich ceny mogą wzrosnąć - uważa Michał Kisiel z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Obecnie tona pszenicy kosztuje 560 zł, a żyta 405 zł.
Tymczasem część rolników wstrzymuje się ze sprzedażą plonów w oczekiwaniu na wzrost cen jeszcze w tym roku. - Oczekiwania wzrostu cen są nieuzasadnione. Ceny zboża w Polsce w najbliższym czasie będą zależeć od tendencji na rynkach światowych, a na nich ziarno tanieje - mówi Radosław Iwański, rzecznik ARR.
ARR będzie prowadzić interwencyjny skup zbóż z dopłatami do końca października. Do tej pory rolnicy sprzedali 3,2 mln ton zbóż, czyli ponad 60% planowanego skupu.