Deutsche Bank obsłużył w tym roku emisje obligacji na rynkach międzynarodowych, czyli papierów sprzedawanych poza rynkiem macierzystym podmiotu oferującego, za 146,9 mld USD, podczas gdy druga w rankingu - amerykańska instytucja finansowa Citigroup - gwarantowała emisje za 144,7 mld USD. Niemcy w tym roku zarobili z prowizji 397 mln USD, o 6 mln USD więcej niż Citigroup.
- Tegoroczne wyniki rankingu wyraźnie pokazują, że my wraz z Deutsche Bankiem zdobyliśmy wyraźną przewagę nad konkurentami, jeśli chodzi o obsługę emisji obligacji na rynkach międzynarodowych. Wiąże się to z faktem, że obydwie nasze instytucje mają bardzo mocno rozbudowaną sieć placówek na świecie - uważa, cytowany przez agencję Bloomberga, Charlie Berman, odpowiedzialny w londyńskim Citigroup Global Markets za rynek papierów dłużnych. Udział Deutsche Banku w rynku wynosi obecnie 9,1%, wobec 8,9% Citigroup. Trzeci w rankingu - amerykański Morgan Stanley - ma już znacznie mniejszy udział, wynoszący 6,2%.
Wśród instytucji, które zdecydowały się w tym roku na największe emisji obligacji na zagranicznych rynkach, znalazły się m.in. rząd brytyjski (jako jedynego doradcę przy sprzedaży w czerwcu 5-letnich obligacji skarbowych wybrał właśnie Deutsche Bank), światowy potentat w produkcji samochodów - General Motors i druga co do wielkości w USA instytucja finansowa działająca na rynku nieruchomości - Freddie Mac. Łącznie w tym roku wyemitowano obligacje na rynkach międzynarodowych za 1,62 mld USD, w tym aż 1,1 mld USD miała wartość emisja tzw. euroobligacji, czyli papierów dłużnych sprzedawanych przez zagraniczne podmioty na rynkach strefy euro.