Za niecałe cztery miesiące, 31 grudnia, upływa termin zwolnienia taksówkarzy z obowiązku ewidencjonowania obrotu i podatku za pomocą kas fiskalnych. Do tej daty muszą oni kupić kasy i zarejestrować je w obwodowych urzędach miar bądź punktach legalizujących. Mimo że czasu zostało niewiele, producenci kas nie widzą zwiększonego zainteresowania ich wyrobami. ? Od rozpoczęcia sprzedaży minęły już cztery miesiące. W tym okresie nabywców znalazło ok. 100 urządzeń ? powiedział nam Jerzy Biernat, prezes Elzabu. ? Myślę, że wszyscy producenci nie sprzedali więcej niż 1000 sztuk ? dodał. Oprócz zabrzańskiej firmy, produkcją kas tego typu zajmuje się m.in. Optimus IC i Euro-Fis.

Szacunki mówią, że po Polsce jeździ od 80 do 120 tys. taksówek. Zakładając, że przepisy nie ulegną zmianie i nakaz używania kas fiskalnych od 2004 r. zostanie utrzymany, koniec roku może być okresem żniw dla producentów i importerów tych urządzeń. ? Jesteśmy ostrożnymi optymistami, jeśli chodzi o nadchodzący kwartał ? wskazał prezes Elzabu. Jego zdaniem, do końca roku spółka ma szanse sprzedać nawet ponad 20 tysięcy kas fiskalnych. Oznacza to dodatkowe przychody rzędu nawet kilkunastu milionów złotych. W całym 2002 r. sprzedaż zabrzańskiej firmy miała wartość 64 mln zł. ? Mimo że nie produkujemy kas na zapas do magazynów, jesteśmy w stanie sprostać dodatkowemu popytowi. Od strony technicznej jesteśmy przygotowani na szybkie zwiększanie produkcji ? mówił prezes. Problemy mogą pojawić się jednak u dostawców części. ? Należy liczyć się z tym, że nie będą w stanie sprostać spiętrzeniu zamówień ze strony producentów ? stwierdził J. Biernat.