"Oczywiście, że jednorazowe obniżenie stóp procentowych o dwa punkty stanowiłoby nadmierny szok dla rynków finansowych. Zalecam ostrożność i stopniowe obniżki, które zresztą zawsze można zatrzymać, jeżeli wystąpiłyby np. objawy wzrostu inflacji. Dzisiaj obniżka stóp mogłaby wynieść maksymalnie 50 punktów bazowych" - powiedział ISB Czekaj.
W przypadku, gdy okazałoby się, że presja inflacyjna odradza się, stopy można przy scenariuszu takich łagodnych obniżek w każdym momencie podnieść, uważa nowy członek RPP.
"Obecny poziom realnych stóp procentowych jest wciąż wysoki. Uważam, że ostrożnie i łagodnie możemy obniżać" -dodał.
Dziś podstawowa stopa rynkowa wynosi 5,25%. Inflacja w sierpniu spadła do 0,7% r/r, we wrześniu prawdopodobnie utrzyma się na zbliżonym poziomie. Na koniec roku ma wzrosnąć do około 1,0% r/r, a na koniec przyszłego roku do około 2,5% r/r, uważają analitycy.
Zdaniem Czekaja trzeba empirycznie testować, jaki poziom stóp procentowych dla polskiej gospodarki jest optymalny. Należy to jednak robić ostrożnie.