Całkowita liczba transakcji na akcjach przeprowadzonych na LSE w okresie kwiecień?sierpień 2003 r. wyniosła 22,3 mln, co oznacza 2-proc. wzrost w stosunku do analogicznego okresu zeszłego roku. Spadła łączna wartość papierów, które zmieniły właściciela za pośrednictwem giełdy ? o 33%, do 1,4 bln funtów. Wpłynęło na to zmniejszenie liczby transakcji międzynarodowych. Ich liczba zmalała z 59 tys. do 38 tys. dziennie.
Ostatniego dnia sierpnia notowano na LSE 2701 spółek, o 164 więcej niż przed rokiem. W ciągu minionych pięciu miesięcy giełda zdołała przyciągnąć 73 nowe firmy na parkiet. 24 z nich przeprowadziły pierwotne emisje publiczne swoich akcji. Oznacza to, że rynek IPO nadal ma problemy z odrodzeniem się, bowiem w takim samym okresie przed rokiem papiery wyemitowało 56 przedsiębiorstw. Dobrze radzi sobie AIM, międzynarodowy rynek dla małych spółek, o dużym potencjale wzrostu. 31 sierpnia ub.r. notowano tam 682 firmy, a po roku liczba ta zwiększyła się do 707.
? Pomimo podłoża w postaci trudnych warunków na rynkach finansowych, giełda funkcjonuje zadowalająco ? oświadczyła Clara Furse, dyrektor generalny LSE. ? Kontrola kosztów pozwoli osiągnąć zysk w pierwszym półroczu. Chociaż trudne uwarunkowania rynkowe przez resztę roku zapewne nadal będą stanowić wyzwanie, to wierzymy, że znowu uda się nam posunąć naprzód ? dodała. Z uwagi na spadek liczby spółek chętnych do emitowania nowych akcji, dyrektor Furse próbuje przekonać firmy z innych parkietów, przede wszystkim z konkurencyjnego Euronekstu i Deutsche Boerse, do równoległego notowania swoich walorów na LSE.
Giełda londyńska planuje 6 listopada podać wyniki za pierwsze półrocze swojego roku obrachunkowego, które kończy się 30 września.