Czwartkowa sesja była raczej spokojna. Złoty pozostawał w bardzo wąskim przedziale wahań ? około 1,2% po mocnej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9100, podczas gdy euro na 4,5060.
Złoty porusza się w trendzie bocznym i nie widać podstaw do zmiany tej tendencji w najbliższym czasie. Waluta krajowa wydaje się niedowartościowana, jednak chętnych do zakupów na razie niewielu. Wprawdzie na rynku pojawił się ostatnio popyt ze strony graczy zagranicznych, lecz jest to spekulacyjny kapitał, wykorzystujący niewielkie zmiany kursu.
Z drugiej strony pamiętajmy, że wciąż jesteśmy w trakcie debaty budżetowej, a to niczego dobrego złotówce nie wróży. Łatwość, z jaką inwestorzy wyprzedają PLN po niekorzystnych wiadomościach lub plotkach jest wciąż niesamowicie duża.
Na rynkach światowych dolar pozostaje wciąż pod presją. Wprawdzie wyprzedaż dolar/jena na razie skończyła się, jednak korekta na amerykańskich rynkach akcji osłabia kurs dolara wobec euro. W najbliższym czasie spodziewam się kolejnego ataku na poziom oporu przy 1,1550.