Szczegóły oferty były dość skomplikowane. Teoretycznie pakiet akcji miał przynieść dochód wtedy, gdy cena akcji na rynku nie spadła w ciągu określonego czasu o jedną trzecią. W latach 2000-2001 doszło jednak do bessy i większość klientów - jak na przykład tacy, którzy kupili w ramach tej oferty walory koncernu high-tech Marconi - straciła całe swoje wkłady.
Lloyds TSB nie był jedynym sprzedawcą oferty o nazwie EIGP, ale jego stopień zaangażowania w kampanię marketingową tego produktu był jednak bardzo duży - oświadczyli przedstawiciele brytyjskiej komisji nadzorującej sektor finansowy - FSA, która nakazała bankowi zapłacić odszkodowanie. Jest to druga największa kara w historii FSA, oraz pierwsza nałożona za kadencji nowego szefa tej instytucji Johna Tinera.
Andrew Procter, jeden z dyrektorów FSA, uzasadniając wysokości kary, stwierdził, że "Lloyds TSB nie miał rygorystycznych procedur dotyczących kontroli sprzedaży i marketingu EIGP (...) oraz niedostatecznie informował klientów o ryzyku inwestycji". Lloyds odłożył już ponad 300 mln funtów na ewentualne odszkodowania dla klientów.
To nie jedyna wpadka Lloydsa. Bank rozpoczyna wkrótce wypłatę 98 mln funtów dla 22,5 tysiąca klientów, którzy poprzez wadliwe doradztwo niektórych oddziałów kupili obligacje.
Kara dla brytyjskiego potentata branży finansowej zbiegła się z prasowymi doniesieniami na temat ewentualnej ekspansji banku w Indiach. Na podstawie biuletynu skierowanego do pracowników firmy, prasa informuje o planach przeniesienia niektórych oddziałów operacyjnych do Bangalore i Hyderabadu.