Większość towarzystw stara się o zgodę Komisji na uruchomienie funduszy mieszanych. W tej chwili KPWiG rozpatruje osiem wniosków (oprócz tego są dwa wnioski o utworzenie podmiotów zamkniętych i jeden dotyczący funduszu otwartego). TFI liczą na to, że sprzedaż na giełdzie certyfikatów inwestycyjnych, kupionych przed końcem tego roku, będzie zwolniona z podatku, nawet jeśli inwestycje giełdowe zostaną od przyszłego roku obłożone 19-proc. stawką (ulga opiera się na założeniu ochrony praw nabytych).
Moda na produkty
gwarantowane
Plany uruchomienia w tym roku dwóch funduszy mieszanych ma Skarbiec. - Będą to podmioty obligacyjne. Pierwszy będzie lokował w papiery o większym ryzyku. Drugi, oprócz obligacji, ma inwestować w opcje na zagraniczne indeksy giełdowe. Jego zysk będzie uzależniony od zmiany tych wskaźników, ale oprócz tego będzie też minimalna, gwarantowana stopa zwrotu - mówi Andrzej Dorosz, prezes Skarbca. Pierwszy fundusz ma być utworzony na czas nieokreślony, a drugi na pięć lat z możliwością przedłużenia do dziesięciu. Z emisji certyfikatów towarzystwo chce pozyskać co najmniej 280 mln zł. Odpowiada to mniej więcej wartości aktywów funduszu antypodatkowego Skarbiec Obligacja Plus, który będzie likwidowany pod koniec tego roku.
Łączna wartość aktywów funduszy antypodatkowych wynosi ponad 2,1 mld zł. Większość z nich będzie likwidowana w grudniu tego roku. Oprócz Skarbca takie produkty mają też w swojej ofercie CA IB, DWS, ING, Millennium, TFI Kredyt Banku i Banku Handlowego oraz Pioneer. Towarzystwa chcą zatrzymać środki, które inwestorzy będą wypłacać, a do tego przyciągnąć gotówkę z innych lokat antypodatkowych, np. obligacji skarbowych zakupionych pod koniec 2001 r. oraz depozytów bankowych.