Nie był to łatwy tydzień dla byków. Fatalny początek, będący wynikiem zawirowań na rynku walutowym, sprawił iż zamiast atakować, popyt musiał się bronić. Wszystko skończyło się jednak dobrze i rynek znów stanął przed szansą wzrostu.
Techniczną podstawę ku temu stwarza kolejna obrona 1500 pkt, gdzie wsparcie tworzy 38,2-proc. zniesienie półrocznej hossy. Zachętą do kupna akcji może też być przełamanie 13-dniowej średniej (1526 pkt). Zwiększa to prawdopodobieństwo wybicia górą z kanału spadkowego (1555 pkt), w jakim kontrakty poruszając się od trzech tygodni. W tym miejscu należy też wspomnieć o MACD. Wskaźnik ten po spadku poniżej linii równowagi, zaczął zawracać i jest o krok od wygenerowania sygnału kupna. Taki sygnał będzie dużym wsparciem dla kupujących. Sugerować może powrót rynku do hossy. Sceptycznie podchodzę do takiej koncepcji, nie mniej jednak nie widzę powodów, żeby na najbliższych sesjach nie doszło do testu 1600 pkt. Nie wykluczam również większego wzrostu. W końcu październik rządzi się swoimi prawami.
Wnioski płynące z wykresu tygodniowego są zbieżne z tymi przedstawionymi wyżej. Dwa młoty to już poważna zapowiedź zwyżki. Powiem więcej. Patrząc na ten wykres, można odnieść wrażenie, iż rynek jest już gotowy do ataku na ostatni szczyt. Co prawda nie uważam, żeby atak taki się powiódł. W końcu wrześniowe sygnały odwrócenia trendu są dość czytelne, stąd też minie jeszcze dużo czasu, zanim ponownie zobaczymy kontrakty powyżej 1760 pkt. Niemniej jednak nic nie stoi na przeszkodzie żeby poziom ten zaatakować.
Jeżeli chodzi o zagrożenia, to w zasadzie widzę tylko jedno. Zbyt duża baza. Piątkowy wzrost do 23 pkt trochę straszy. Lepiej żeby wzrostom towarzyszyła niewiara, niż zbytni optymizm. n