Likwidatorzy Pekpolu prowadzą rozmowy w sprawie sprzedaży "miejsca na giełdzie". Bo tak można nazwać firmę, która od pewnego czasu nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej (zajmowała się m.in. hurtową sprzedażą materiałów dla zakładów mięsnych), wyprzedaje aktywa i spłaca długi. - Na razie nie mamy jednak żadnych wiążących ofert. Jeżeli się pojawią, to akcjonariusze spółki są gotowi odwołać uchwałę o likwidacji - powiedział Tomasz Zganiacz, wcześniej wiceprezes, a od maja jeden z likwidatorów firmy. Jego zdaniem, jeżeli nie znajdzie się inwestor zainteresowany wejściem na GPW poprzez Pekpol, to likwidacja spółki może zostać zakończona pod koniec I półrocza przyszłego roku.

Warszawska firma spłaciła ostatnią ratę kredytu BRE Bankowi. Zwróciła prawie 1,2 mln euro. Pieniądze pozyskała ze sprzedaży części prawa użytkowania wieczystego nieruchomości w Warszawie. - Był to największy dług spółki. Pozostało nam jeszcze do uregulowania kilka mniejszych zobowiązań, z czym nie powinniśmy mieć problemów - powiedział T. Zganiacz. Nie chciał zdradzić aktualnego zadłużenia Pekpolu.