KFA chce przeznaczyć na budowę grupy kapitałowej m.in. pieniądze ze sprzedaży 10 ha terenów niewykorzystywanych przy produkcji. Jednak roszczenia do atrakcyjnej działki zgłasza także będąca w likwidacji firma Liban. Zdaniem jej likwidatora Jerzego Ligęzy, Skarb Państwa nabył bezprawnie w 1949 r. należące do niej ziemie, które później zostały przekazane przedsiębiorstwu państwowemu Krakowska Fabryka Armatur. Liban domaga się przed sądem potwierdzenia, że tereny stanowią jego własność. - Mamy czystą hipotekę i nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy mogli sprzedać grunty - komentuje prezes KFA Grzegorz Pielak.
Ze względu na położenie nieruchomości przy trasie wylotowej z Krakowa, Armatura mogłaby liczyć na pokaźny zastrzyk gotówki z jej sprzedaży. - Znajdujące się w tym miejscu grunty wyceniane są po 50-100 USD za metr kwadratowy - powiedział G. Pielak. Zbliżoną kwotę usłyszeliśmy od Jerzego Ligęzy.
Armatura zamierza wydać na budowę grupy kapitałowej około 20 mln zł w ciągu najbliższych dwóch lat. Zdaniem G. Pielaka, jest szansa, że pierwsza akwizycja zostanie zrealizowana jeszcze w tym roku. Prezes nie wyklucza, że w przyszłości spółka sięgnie po środki z rynku kapitałowego. Ewentualne wejście na GPW lub emisja papierów dłużnych będą uzależnione od przebiegu i rezultatów przejęć.
Po kilku chudych latach Armatura zakończyła 2002 r. zyskiem w wysokości 5 mln zł. G. Pielak spodziewa się, że w bieżącym roku spółce uda się osiągnąć podobny wynik netto przy przychodach na poziomie 90 mln zł. Udział krakowskiej firmy w rynku szacuje się na 33-34%.